Czytaj…

 


 
1 – Niedziela – 18.01.2025
2 – Co przeczytasz w „Niedziela 03/2026”
3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 03/2026”
 


 
Druga Niedziela zwykła
 

Czytanie pierwsze
(Iz 49, 3. 5-6)

Pan rzekł do mnie: „Ty jesteś sługą moim, Izraelu, w tobie się
rozsławię”. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się
moją siłą. A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od
urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu
Izraela. A mówił: „To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla
podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela!
Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż
do krańców ziemi”.

Psalm
(Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10)

REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu”.
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.

Czytanie drugie
(1 Kor 1, 1-3)

Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes,
brat, do Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali
uświęceni w Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze
wszystkimi, co na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa
Chrystusa, ich i naszego Pana. Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i
Pana Jezusa Chrystusa!

Aklamacja (J 1, 14a. 12a)
Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Wszystkim, którzy
Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi.

Ewangelia
(J 1, 29-34)

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek
Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem:
„Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż
był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale
przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił
Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem ducha, który
zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie
znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do
mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego
na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i
daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Komentarz
Druga niedziela zwykła, niedziela Bożego Słowa. Każda niedziela jest
dla nas przylgnięciem do Słowa, które pragnie nas prowadzić, w naszej
codzienności. Ta druga niedziela zwykła to także dopowiedzenie do
święta Chrztu Pańskiego. Sięgamy po kolejną pieśń „O
cierpiącym Słudze Jahwe”, która ma się stać światłością dla
pogan, aby zbawienie Boże dotarło aż do krańców ziemi. Idąc za
Jezusem Mesjaszem, uczymy się, podpowiada psalm czterdziesty, karmić
„pokarmem Mesjasza”: „W zwoju księgi o mnie napisane:
radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę mój Boże”. Jakże
bardzo potrzeba nam tego pozdrowienia apostolskiego – „Łaska wam i
pokój od Boga naszego Ojca i Pana Jezusa Chrystusa”. To pozdrowienie
apostolskie otwiera nam zawsze każdą Eucharystię i oto potrzeba nam
spotkać się dzisiaj z Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata.
Jan Chrzciciel w swoim świadectwie dwukrotnie mówi o Jezusie, że jest
Barankiem Bożym. Po raz pierwszy kiedy mówi o nim świadectwo, które
wiąże się z zanurzeniem się Jezusa w wodach Jordanu, kiedy został
namaszczony mocą Ducha, bo misją Jezusa Mesjasza jest chrzcić Duchem
Świętym. Natomiast po raz drugi powie następnego dnia, pokazując
uczniom Jezusa który jest Barankiem Bożym, który jest Barankiem
Paschalnym, którego ofiara nawiązuje do tej codziennej ofiary składanej
w świątyni. Który ofiarowuje się za nas, który jest nam mocą i
siłą. Podczas każdej Eucharystii powtarzamy słowa Jana – Baranku
Boży, który gładzisz grzechy świata. Gładzi twój i mój grzech, bo to
w Jego ranach, Jezusowych jest nasze uzdrowienie i umocnienie.
ks. Wenancjusz Zmuda


 

Jedność podzielonych chrześcijan
W rozpoczynającym się już po raz 118. Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25 stycznia) chcemy spojrzeć na ekumenizm przez pryzmat tego, co powinniśmy o nim wiedzieć.

Nasza droga do jedności
Ekumenizm nie jest „projektem” rozpisanym na kilka lat, to długa droga oparta na dialogu.

Ciche odrodzenie na Wyspach trwa
Badania wskazują już na wyraźny trend religijnego odrodzenia na Wyspach Brytyjskich.

Bóg nie popiera rozwodów
Chrześcijańskie poglądy na życie płciowe sprowadzane są dość często do zakazów. Nie wolno współżyć poza małżeństwem, nie wolno zdradzać, nie wolno się rozwodzić. Tak uczy Kościół.

Ksiądz z poczuciem humoru
Uznawany za jednego z najbardziej uśmiechniętych księży w Polsce. Ks. prał. Bogusław Kowalski opowiada o tym, co w życiu jest naprawdę ważne.

Pustkowie św. Jana Chrzciciela
Ain el-Habis, czyli „źródło pustelnika”, jest echem tradycji lokalizującej tam pustkowie, o którym wspomina Ewangelia według św. Łukasza.

W biegu, ale z Bogiem. O przeżywaniu wiary na co dzień
Nie każdy dzień zaczyna się od modlitwy. Częściej od budzika dzwoniącego za wcześnie, pośpiesznego śniadania i myśli, że znów trzeba zdążyć. W tej nieuporządkowanej zwyczajności wielu z nas próbuje znaleźć miejsce na to, co naprawdę ważne.

Po Wenezueli będzie Kuba?
Niedawno cały świat mógł zobaczyć sprawczość nowej strategii USA w praktyce. Eksperci twierdzą, że po interwencji w Caracas przyjdzie czas na Kubę.

Co nas łączy, a co dzieli?
Co wolno, a czego nie wolno katolikowi, gdy bierze udział w nabożeństwie u protestantów lub w Boskiej Liturgii u prawosławnych? Co z chrztem, sakramentami spowiedzi, małżeństwa czy Komunii św.? Oto krótkie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Czytamy Leona XIV
„Bóg nie patrzy na świat z daleka, nie dotykając naszego życia, naszych bolączek i naszych oczekiwań!


 

Walec się toczy, ale kolęda jak szła, tak idzie
Księża, nie zważając na internetowe złośliwości, w zdecydowanej większości robią swoje: cierpliwie i z wielką wytrwałością chodzą po kolędzie.

Od kliku tygodni w prywatnych rozmowach głoszę tezę o pewnym religijnym przebudzeniu w Polsce. Opinia to odważna, żeby nie powiedzieć, że zuchwała lub wprost niemądra, bo nieoparta na twardych liczbach. Może poza tą jedną, że według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego liczba wiernych regularnie przychodzących na Msze św. niedzielne była w roku 2024 nieco wyższa niż w roku 2023. Wzrost wyniósł zaledwie 0,57 punktu procentowego i mógł być spowodowany na przykład tym, że ministranci trochę pomylili się przy liczeniu. Bardzo niewielki to wzrost, ale przecież mogło być pół procent mniej. Wątła to zatem podstawa do intelektualnej szarży, zwiastującej lepsze czasy dla religijności naszych rodaków. Tym bardziej że na świeżo mamy w pamięci prawdopodobną profanację krzyża na lekcji angielskiego w szkole podstawowej w Kielnie (więcej na s. 31–32) czy nieobyczajny wybryk – jak oceniła prokuratura – na rynku w Bolesławcu (więcej na s. 33–34). Takie rzeczy będą zdarzać się zapewne i w przyszłości. Chciałoby się powiedzieć, że taki mamy klimat, dający przyzwolenie czy na profanację, czy nieobyczajny wybryk.Ale jednocześnie odnoszę wrażenie, że kształtuje się całkiem spora grupa naszych rodaków, którzy uodpornili się na antykatolicki klimat. Oni wiedzą swoje – że Kościół, że chrześcijaństwo, że wiara mają swoją nieprzemijającą wartość. I przychodzą do kościoła, przyprowadzają tu również swoje dzieci. Nadzieję opieram na tym, że w wielu polskich parafiach, a jest ich przecież tysiące, wszędzie tam, gdzie prowadzone jest dobre duszpasterstwo, wierni przychodzą do kościoła. W sieci można natknąć się na setki złośliwych komentarzy o kolędzie. Trzeba przyznać, że trafiają się wśród nich również inteligentne i dowcipne. A księża, nie zważając na te wszystkie internetowe złośliwości, w zdecydowanej większości robią swoje: cierpliwie i z wielką wytrwałością chodzą po kolędzie, jedni od drzwi do drzwi, drudzy na zaproszenie. I jeżeli wiele mieszkań jest zamkniętych, bo taka też jest prawda, to jednak tych, którzy z otwartymi sercami witają księdza, jest całkiem sporo. Mogą „internety” do woli się wyzłośliwiać, na nas to nie działa – zdają się mówić wierni, w tym również młodzi.Ale jednocześnie odnoszę wrażenie, że kształtuje się całkiem spora grupa naszych rodaków, którzy uodpornili się na antykatolicki klimat. Oni wiedzą swoje – że Kościół, że chrześcijaństwo, że wiara mają swoją nieprzemijającą wartość. I przychodzą do kościoła, przyprowadzają tu również swoje dzieci. Nadzieję opieram na tym, że w wielu polskich parafiach, a jest ich przecież tysiące, wszędzie tam, gdzie prowadzone jest dobre duszpasterstwo, wierni przychodzą do kościoła. W sieci można natknąć się na setki złośliwych komentarzy o kolędzie. Trzeba przyznać, że trafiają się wśród nich również inteligentne i dowcipne. A księża, nie zważając na te wszystkie internetowe złośliwości, w zdecydowanej większości robią swoje: cierpliwie i z wielką wytrwałością chodzą po kolędzie, jedni od drzwi do drzwi, drudzy na zaproszenie. I jeżeli wiele mieszkań jest zamkniętych, bo taka też jest prawda, to jednak tych, którzy z otwartymi sercami witają księdza, jest całkiem sporo. Mogą „internety” do woli się wyzłośliwiać, na nas to nie działa – zdają się mówić wierni, w tym również młodzi.Wspominam kolędę, bo przecież jej sezon w pełni, bezprecedensowe zjawisko na skalę światową, z czego warto sobie zdawać sprawę, ale przez ten przykład chcę wskazać przede wszystkim na to, że solidne, cierpliwe i gorliwe duszpasterstwo buduje zaporę przed walcem sekularyzacji, który od wielu już lat przetacza się przez Polskę. W grudniu były Roraty, wcześniej Różaniec przez cały październik itd. A przecież takich parafii są nawet nie setki, a tysiące. Jeżeli zatem stawiam tezę o religijnym przebudzeniu, to moją nadzieję z jednej strony opieram na tradycyjnej żywotności Kościoła w Polsce – nadal są w nim życiodajne soki – a z drugiej na tym, że jest jakaś granica absurdu, której ludzie nie chcą przekroczyć. Na przykład stosowanie tzw. neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę. Pracodawca nie może poszukiwać tylko hydraulika, musi poszukiwać „hydrauliczki” lub „osoby hydrauliczej”. Nawet to śmieszne, tylko po co ten gwałt na języku. Tymczasem Kościół może się jawić jako miejsce normalności i stałości. Kolęda jak szła, tak idzie, Msza św. jak była, tak jest, Różaniec w październiku jak był, tak jest, a ksiądz jak mówił o niebie i piekle, ale też o miłości Boga, tak nadal mówi. Tu nic się nie zmienia. Albo tylko niewiele. I niech tak zostanie.

Bartłomiej Wróblewski: „Chrześcijaństwo w Ziemi Świętej jest dziś w stanie dramatycznym”
O braku wolności religijnej w dzisiejszym Izraelu mówi dr Bartłomiej Wróblewski.

„Nie macie tu przyszłości, wyjedźcie stąd”. Jak niszczy się wspólnoty chrześcijańskie w Ziemi Świętej
Chrześcijanie opuszczają dziś miejsca, w których rozgrywały się wydarzenia opisane w Biblii. Jeśli wszyscy odejdą, znikną ich kultywowana od starożytności kultura i wyjątkowy w skali Kościoła model działania parafii.

Czy katolik, który odrzuca ekumenizm, może żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła?
„Wy uważacie tamtych za heretyków, ale oni za heretyków uważają was. I co dalej?” – o właściwej koncepcji ekumenizmu mówi ks. dr hab. Sławomir Pawłowski SAC.

Jasna Góra, której nie widać. Czy narodowe sanktuarium może być pustelnią?
O byciu pustelnikiem w wypełnionym po brzegi kościele mówi o. Arnold Chrapkowski OSPPE, wieloletni generał paulinów.

Profanacja krzyża czy niepotrzebna krucjata? Co naprawdę wydarzyło się w szkole w Kielnie?
Czy w szkole podstawowej w Kielnie doszło do profanacji krzyża? Opinia publiczna poznała różne wersje wydarzeń.

Czy obraza uczuć religijnych to nowa polska awangarda, czyli czego w Bolesławcu nie dopatrzył się prokurator
Na Rynku w Bolesławcu w szopce ktoś powiesił na stryczku lalkę symbolizującą Dzieciątko Jezus. Szokująca sytuacja według prokuratora nie obraża uczuć religijnych.

Po drugiej stronie partyjnego lustra. Kim są wyborcy największych partii?
Połowa wyborców Grzegorza Brauna nie uczestniczy w praktykach religijnych. Analogicznie jest w deklarującym się jako lewicowy elektoracie KO. Co łączy i co dzieli wyborców różnych partii?

Osobę latarniczą zatrudnię, czyli o absurdach nowych przepisów Kodeksu pracy
Językowy zdrowy rozsądek pilnie poszukiwany.

Konsekwencje prawne
Nowelizacja wprowadziła ogromny stan niepewności, a ministerstwo go pogłębia – mówi mecenas Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris.

Stanisław Staszic – pisarz, społecznik, naukowiec i… ksiądz. Miał jedno pragnienie: „być narodowi użytecznym”
„Umiejętności dopotąd są jeszcze próżnym wynalazkiem, może czczym tylko rozumu wywodem albo próżniaczą zabawą, dopokąd nie są zastosowane do użytku narodów” – twierdził Stanisław Staszic.

Czy ogłoszenia o pracę powinny być „neutralne płciowo”? Wyjaśnia językoznawca z KUL
– Co jest pierwsze: język czy rzeczywistość? – pyta prof. Henryk Duda.

Nie tylko szybki zysk. Dlaczego kryptowaluty stały się poważnym tematem dla państw
Choć kryptowaluty funkcjonują już od kilkunastu lat, dla większości ludzi wciąż są czymś nowym. Czym właściwie są, skąd się wzięły i dlaczego coraz częściej mówi się o potrzebie ich regulowania?

Kup teraz, myśl później. Jak manipuluje się współczesnym konsumentem
Produkujemy 100 miliardów sztuk odzieży rocznie. Ilu jest ludzi na świecie? Ile to ubrań na osobę? Nikt tyle nie potrzebuje.

Somaliland wychodzi z izolacji. Izraelski ruch o globalnych konsekwencjach
Niemal 35 lat po ogłoszeniu secesji od Somalii pierwszy kraj uznał niepodległość Somalilandu. Uczynił to Izrael, który ma wobec tego terytorium konkretne plany.

Grenlandia w centrum światowej gry. O co naprawdę chodzi Ameryce?
Jeszcze nie umilkły głosy krytykujące amerykańską operację w Wenezueli, gdy wybuchła następna awantura. Tym razem dotycząca amerykańskich zakusów na należącą do Danii Grenlandię.

Abp Kupny dla „Gościa”: Liczę na rozsądek rządzących
Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski i zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, mówi o roli świeckich w Kościele i dialogu z państwem.

Samochód jako zagrożenie strategiczne? Chińska ekspansja na drogach Europy
Chińskie samochody w ciągu trzech lat zalały polski rynek. Skutki tego zjawiska mogą być zaskakujące.

Zapraszamy na pustynię
Dzięki temu świętemu Jan Kowalski może nawet w czasie mroźnego stycznia poczuć się jak na pustyni.

Nie tylko „kolorowe piórka”. Tajemnica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska powraca do kultury masowej.

Świat w ruinie
Już sam podtytuł książki – „Przewodnik po świecie, który można ocalić” – wskazuje, że nie będzie to kolejna analiza historyczna amerykańskiego badacza.

Sen Claudii Proculi
Przejmująca opowieść nawiązuje do słów ewangelisty o żonie Piłata, która próbowała odwieść męża od skazania Jezusa: „(…) żona jego przysłała mu ostrzeżenie: »Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu«” (Mt 27,19).

Diamentowy pałac
Dla niektórych człowiek jest problemem do rozwiązania, uciążliwością do znoszenia albo nawet wrogiem do pokonania. Dla św. Teresy od Jezusa dusza ludzka jest zachwycającym diamentowym pałacem.

Ziemia wybrana przez Boga. Gruzińskie cerkwie od środka
Podobno Bóg po stworzeniu świata podzielił go między różne narody, ale najpiękniejszy zakątek chciał zatrzymać dla siebie. Do oddania go Gruzinom skłonił Stwórcę widok ich ucztujących, opowiadających legendy, śpiewających i tańczących.

Łaska ściany
Jest wielu takich, co zniechęcili się do Kościoła. Ale nie ma wśród nich Boga.

Projektowanie projekcji
Artysta może zrobić wszystko, namalować cokolwiek mu się podoba, i to ja – widz – mam problem duchowy, skoro widzę mrok.

Machulski nieśmieszny
W tym scenariuszu nie jest postacią pozytywną, wszyscy, także opozycja, są przegrywami i nieudacznikami, a Polska pozostawiona samej sobie to kraj, „który ani zdechnąć, ani narodzić się nie potrafi”.

Katolicyzm według Jona Fosse
Teraz już rozumiem tego Nobla: jeśli dajemy katolikowi, to liberalnemu.

Święty Makary Wielki. Choć szukał odosobnienia, przyciągał tłumy spragnione duchowego pocieszenia
Choć żył na pustyni, uczy nas tego, czym jest pełne zanurzenie.

Perskie szachy
Czy to ostatnie tygodnie władzy ajatollahów w Iranie? Z pewnością obecne protesty w kraju i sytuacja międzynarodowa sprzyjają takiemu scenariuszowi bardziej niż do tej pory.