Czytania

 


 

1 – Niedziela – 10.05.2026

2 – Co przeczytasz w „Niedziela 19/2026”

3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 19/2026”

 


 
Szósta Niedziela Wielkanocna
 

Czytanie pierwsze
(Dz 8, 5-8. 14-17)

Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały
z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które
czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z wielkim krzykiem duchy
nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych.
Wielka radość zapanowała w tym mieście. Kiedy Apostołowie w
Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali
do nich Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli
otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił.
Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc Apostołowie
wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

Psalm
(Ps 66 (65), 1-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20)

REFREN: Niech cała ziemia chwali swego Pana

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu chwalebną oddajcie.
Powiedzcie Bogu: „Jak zadziwiające są Twe dzieła!

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,
niech imię Twoje opiewa”.
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga:
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

Morze na suchy ląd zamienił,
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy,
Jego potęga włada na wieki.

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, którzy boicie się Boga,
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby
i nie oddalił ode mnie swej łaski.

Czytanie drugie
(1 P 3, 15-18)

Najdrożsi: Pana Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie
zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia
tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą
zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre
postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam
oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem, jeżeli taka wola Boża, cierpieć
dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle. Chrystus bowiem również raz
umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga
przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem.

Aklamacja
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój
umiłuje go i do niego przyjdziemy.

Ewangelia
(J 14, 15-21)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie,
będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a
innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy,
którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.
Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię
was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już
Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć
będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i
Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto
zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja
będę go miłował i objawię mu siebie”.

Komentarz
Apostoł Piotr w swoim pierwszym liście zapisał: . Ciągle czytamy czternasty rozdział
Ewangelii świętego Jana. Po pytaniach, które zadają apostołowie o
drogę do Ojca, mamy zapewnienie, że otrzymamy Ducha Świętego –
Parakleta, Obrońcę, Adwokata, tego, który przychodzi z pomocą, który
za nami się wstawia. Oto Jezus mówi: i to jest
zaproszenie, żebyśmy my byli w Nim. Doświadczamy, że On jest obecny
pośród nas. I bardzo potrzeba nam w tym czasie uważnej lektury Dziejów
Apostolskich – lektury, która zaprasza do wiary. Spotkaliśmy przed
tygodniem diakonów, wybór diakonów przy pierwszym kryzysie Kościoła, i
teraz poznajemy działalność Filipa. Po śmierci Szczepana Kościół w
rozproszeniu głosi Słowo i ewangelizuje. Diakon Filip dociera do Samarii
i spotyka tych, którzy potrzebują Dobrej Nowiny. Głosi Chrystusa
opętanym, sparaliżowanym i chromym, a Pan przychodzi z pomocą. Oto
ewangelizowana jest Samaria, do której docierają również Piotr i Jan.
I oni są potrzebni, żeby przekazać dar Ducha Świętego. Można
powiedzieć – są potrzebni, żeby bierzmować, żeby lud Samarii, który
przyjął wiarę w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, został umocniony
mocą z wysoka. Apostołowie nakładali na nich ręce, a oni otrzymywali
Ducha Świętego. Cała dynamika okresu Wielkanocnego, to jedno wielkie
wołanie o Ducha Świętego. O Ducha wiary, o Ducha Chrystusa
Zmartwychwstałego.
ks. Wenancjusz Zmuda


 

Papież pokoju
Nie jest ani kontynuatorem, ani kontestatorem. Jego pontyfikat jest wyrazisty, odczytujący znaki czasu w kwestiach społecznych, Kościoła jako komunii i misji, Kościoła młodych czy ekumenizmu.

Podsumowanie pontyfikatu papieża Leona XIV w mijającym pierwszym roku posługi jest zadaniem bardzo trudnym, przede wszystkim z tej racji, że pontyfikat trwa. W tej sytuacji warto sięgnąć do samego początku. Zarówno gesty nowego papieża, jak i słowa, które wypowiedział na inauguracji pontyfikatu, ujawniają pewien trend i dają pierwsze rozeznanie zmysłowi wiary ludu katolickiego. Sprawą, która uderzała, był wybór imienia przywołującego papieża Leona XIII, niezwykle mocno zaangażowanego w doktrynę Kościoła. Warto przypomnieć, że Leon XIV pojawił się zgodnie z obrzędowością przewidzianą w ceremoniale, którą wcześniej przerwał papież Franciszek. Już same te gesty wywołały naturalne przecież rozważania dotyczące ciągłości z poprzednim pontyfikatem bądź zerwania z nim.

12 miesięcy Leona XIV
Rok temu w monumentalnej Loggii Błogosławieństw Bazyliki św. Piotra ukazał się dyskretnie uśmiechnięty i wyraźnie przejęty sytuacją nowy papież – Leon XIV. Dziesiątki tysięcy ludzi stojących na placu krzyczało, ile sił w płucach: „Viva il papa! Leone, Leone!”. Owacja trwała naprawdę długo, a papież czekał cierpliwie, z wielką pokorą i wyraźnym wzruszeniem. Potem powiedział: „Pokój z wami wszystkimi! (…) Pokój z wami!”.

Papież zza wielkiej wody, 267. następca św. Piotra, mówił głosem lekko drżącym: „Bóg nas miłuje, Bóg kocha nas wszystkich, a zło nie zwycięży! Wszyscy jesteśmy w ręku Boga. Dlatego bez lęku, zjednoczeni, ręka w rękę z Bogiem i ze sobą nawzajem, idźmy naprzód”. I choć słowa te wydają się oczywiste, to kryją w sobie niemałe wyzwanie. Motywują, inspirują, zachęcają do działania i podejmowania odważnych kroków, a wszystko to w postawie zaufania Bogu. Leon XIV już na starcie wysłał światu jasny sygnał – zabieganie o zakończenie wojen, o pokój będzie motywem przewodnim jego pontyfikatu. Ciepło zrobiło mi się na sercu, gdy podczas pierwszego Regina Caeli papież z Ameryki zacytował papieża z Polski: „Nigdy więcej wojny!”.

Fatimska Pani
13 maja obchodzimy liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej. W 1917 r. w portugalskiej Fatimie Maryja ukazywała się trojgu dzieciom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi.

System na rozdrożu
Niedawne spotkanie dyrektorów domów pomocy społecznej otworzyło dyskusję o kondycji i przyszłości systemu wsparcia dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną.

Gdy dziecko doświadcza hejtu
Jak rozpoznać, że nasze dziecko padło ofiarą psychicznej przemocy rówieśniczej? Jak mu pomóc?

Polska specjalność
Autentyczni, empatyczni, niezmanierowani, młodzi influencerzy prowadzący akcję wspierającą leczenie chorych dzieci porwali serca Polaków.

Rosja przegrywa?
Ukraina coraz śmielej przejmuje inicjatywę w wojnie z Moskwą. Rosja ponosi coraz większe straty ludzkie i gospodarcze, a Ukraińcy niszczą cele militarne oddalone o 2 tys. km od linii frontu.

Matka i serce syna
Zwyczaj osobnego pochówku serca nie był w polskiej tradycji czymś nowym: tak uczyniono z sercem Jana III Sobieskiego, Fryderyka Chopina czy Władysława Reymonta. Serce Józefa Piłsudskiego, na jego życzenie, spoczeło obok podziwianej matki.

Żegnamy Autora i Przyjaciela
W 5. niedzielę wielkanocną, 3 maja 2026 r., w 85. roku życia, 61. roku kapłaństwa i 39. roku biskupstwa, zmarł abp Józef Michalik, emerytowany arcybiskup archidiecezji przemyskiej obrządku łacińskiego, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w latach 2004-14.

SPRAWA POCZOBUTA
Gra o wolność
Uwolnienie po ponad 5 latach z białoruskiego więzienia Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza mniejszości polskiej na Białorusi, było efektem trwających 2 lata zabiegów. Zaangażowały się w to m.in. władze USA. Wysłannik USA ds. Białorusi – Johnem Coale powiedział, że Poczobut był na szczycie listy osób do uwolnienia, a naciskał na to prezydent USA Donald Trump po rozmowie z prezydentem Nawrockim. – Trochę to trwało, ale w końcu się udało – stwierdził dyplomata. Nawet szef polskiego MSZ Radosław Sikorski przyznał, że uwolnienie Poczobuta po 1860 dniach spędzonych w więzieniu o zaostrzonym rygorze nie byłoby możliwe bez wsparcia prezydenta Trumpa, jego specjalnego wysłannika i całej ekipy Departamentu Stanu USA. /w.d.

Czynił świat jaśniejszym
Pogrzeb tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki stał się niespodziewanie ceremonią ponad podziałami. W uroczystości o charakterze państwowym w jednej kościelnej ławce zasiedli politycy z wrogich sobie ugrupowań, a świątynię i teren wokół wypełniły tłumy żałobników.

Leon XIV
Alfabet Leona XIV

Zostałem wybrany, nie mając żadnych zasług. Z bojaźnią i drżeniem przychodzę do was jako brat, który pragnie stać się sługą waszej wiary i waszej radości, podążając z wami drogą miłości Boga, który pragnie, abyśmy wszyscy byli zjednoczeni w jedną rodzinę. Miłość i jedność – oto są dwa wymiary misji, powierzonej Piotrowi przez Jezusa. (…) Chciałbym, bracia i siostry, aby to było naszym pierwszym wielkim pragnieniem: Kościół zjednoczony, znak jedności i komunii, który staje się zaczynem pojednanego świata.

Eucharystia na rozpoczęcie posługi Piotrowej biskupa Rzymu, Plac św. Piotra, 18 maja 2025 r.

Pierwszy rok Leona XIV
Święty Augustyn powiedział: „Żyjmy dobrze, a czasy będą dobre”. A Leon XIV dopowiada: „To my możemy nadać sens naszym czasom przez nasze świadectwo i modlitwę”.

Święty Augustyn uważał, że jeśli chodzi o czas, to nie ma czegoś takiego jak: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, lecz jest obecność rzeczy minionych, obecność rzeczy teraźniejszych i obecność rzeczy przyszłych. Obecnością rzeczy przeszłych jest pamięć, obecnością rzeczy teraźniejszych jest dostrzeganie, a obecnością rzeczy przyszłych – oczekiwanie.

Wskazówki św. Augustyna
Leon XIV, duchowy syn św. Augustyna, którego cytuje częściej niż swoich poprzedników, przypomina nam jeszcze inną, bardziej dynamiczną, definicję czasu biskupa Hippony, która wskazuje, że człowiek przez swoją aktywność może „usensowniać” czas. Święty Augustyn powiedział: „Żyjmy dobrze, a czasy będą dobre. My jesteśmy tymi czasami”. A papież dopowiada: „To my możemy nadać sens naszym czasom przez nasze świadectwo, modlitwę do Ducha Świętego, aby uczynił nas mężczyznami i kobietami, którzy zarażają innych pokojem i rozprzestrzeniają na świecie zapach Jego miłości i miłosierdzia”.

Czytamy Leona XIV
Wiara uwalnia nasze serce od niepokoju posiadania i zdobywania, od złudzenia pogoni za prestiżowym miejscem, by coś znaczyć.

Powołanie nie jest statycznym celem, lecz dynamicznym procesem dojrzewania, wspieranym przez intymność z Panem: przebywanie z Jezusem, pozwalanie Duchowi Świętemu, by działał w sercach i w sytuacjach życiowych oraz ponowne odczytywanie wszystkiego w świetle otrzymanego daru – to oznacza wzrost w powołaniu. Podobnie jak krzew winny i latorośle (por. J 15, 1-8), tak całe nasze istnienie musi opierać się na mocnej i koniecznej więzi z Panem, tak aby stawało się coraz pełniejszą odpowiedzią na Jego wezwanie – przez próby i konieczne „przycinania”. „Miejscami”, w których najbardziej objawia się wola Boża i doświadcza się Jego nieskończonej miłości, są często autentyczne i braterskie więzi, jakie jesteśmy w stanie nawiązać w ciągu naszego życia. Jakże cenne jest posiadanie dobrego przewodnika duchowego, który towarzyszy nam w odkrywaniu i rozwijaniu naszego powołania! (…) Powołanie nie jest zatem czymś, co nabywa się natychmiast, czymś „danym” raz na zawsze: jest raczej drogą, która rozwija się analogicznie do życia ludzkiego, w którym otrzymany dar (…) musi być karmiony codzienną relacją z Bogiem, aby mógł wzrastać i wydawać owoc.

Dlaczego liturgia jest fundamentem życia katolika?
Gdy popatrzymy na plan działania parafii, zauważymy, że jest tam sprawowanych bardzo dużo Mszy św. Warto też zwrócić uwagę na to, że na Eucharystię przychodzi bardzo wiele osób. Dla tych, którzy są daleko od Kościoła, Liturgia jest nic nieznaczącym i nudnym obrzędem, ale dla człowieka wierzącego Eucharystia stanowi najgłębsze źródło wiary. Nie dlatego, że jest piękna czy wzruszająca, ale dlatego, że – jak przypomina Sobór Watykański II – jest „szczytem i źródłem życia Kościoła”. To w Liturgii katolik nie tylko mówi o Bogu, lecz spotyka Go w sposób rzeczywisty. Stąd też jest ona fundamentem duchowości katolickiej, w myśl zasady: lex orandi – lex credendi („prawo modlitwy jest prawem wiary”).

Warto też zwrócić uwagę na to, że to nie człowiek jest głównym autorem Liturgii. Tutaj można użyć innego sformułowania – opus Dei, czyli dzieło Boga. Chrystus sam modli się w Kościele, a wierzący zostaje włączony w Jego modlitwę. Dlatego Liturgia nie zależy od nastroju, gustu czy duchowej formy uczestnika. Jej skuteczność wynika nie z emocji, ale z działania Boga, który w sakramentach uświęca człowieka. Liturgia nie jest prywatnym projektem wspólnoty ani przestrzenią kreatywności celebransa – jest przestrzenią, w której człowiek spotyka Boga działającego w konkretnym czasie i przestrzeni, a człowiek jest tym, który odpowiada wiarą.

Przewrót, który wciąż dzieli
Sto lat po przewrocie majowym pytanie o Józefa Piłsudskiego pozostaje zaskakująco aktualne.

Czy był dyktatorem, który złamał demokratyczny porządek państwa, czy raczej wybawcą, który w chwili politycznego chaosu uratował Polskę przed dalszym upadkiem? Właśnie wokół tego fundamentalnego sporu koncentruje się znakomita książka prof. Wojciecha Polaka Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926, wydana przez oficynę Biały Kruk z okazji 100. rocznicy tych wydarzeń.

To publikacja, która nie tylko porządkuje historyczne fakty, ale przede wszystkim zmusza do myślenia. Piłsudski nie był przecież politykiem przypadkowym. Po odzyskaniu niepodległości spontanicznie wybrano go na Naczelnika Państwa – jako człowieka symbolizującego walkę o wolność. Po zwycięstwie nad bolszewikami został Marszałkiem, bohaterem narodowym i gwarantem bezpieczeństwa młodej Rzeczypospolitej. Po ustaleniu granic i zakończeniu wojny wielu uznało go jednak za zbędny balast. Atakowano go, podważano jego zasługi, próbowano politycznie marginalizować. W 1923 r. Piłsudski odszedł z życia publicznego dobrowolnie, ale kraj, który pozostawił, coraz bardziej pogrążał się w chaosie.

Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)

W drodze do jubileuszu
Kult maryjny na Pomorzu Zachodnim ma wielowiekową tradycję, głęboko zakorzenioną w historii regionu.

Zapraszamy do kolejnych sanktuariów maryjnych w naszej archidiecezji.

Choszczno – Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy
Pierwsza wzmianka o mieście pojawia się w dokumencie z 1269 r. Słowiańska nazwa Choszczno, Chochen znana jest z XV-wiecznych źródeł. Miejscowość otrzymała prawa miejskie w 1284 r. Kościół farny powstał dopiero pod koniec XIII wieku. W związku z tym, że od XVI wieku dominował tutaj protestantyzm – 11 listopada 1908 r. erygowano w Choszcznie kurację dla katolików przy kościele Wniebowzięcia NMP. Niestety pod koniec II wojny światowej kościoły Narodzenia NMP i Wniebowzięcia NMP zostały zburzone. Odbudowano tylko ten pierwszy, a jego poświęcenia dokonał 8 grudnia 1975 r. bp Jerzy Stroba.

Cysterki u początków edukacji
Wolińskie szkolnictwo obchodzi w tym roku szczególny jubileusz.

By przyjąć, trzeba zrozumieć
W przededniu 18. Ogólnopolskiego Tygodnia Biblijnego, przebiegającego pod hasłem: „Odważnie głosić Ewangelię Boga”, Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego gościł członków wspólnot biblijnych z parafii archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej.

Dni wspólnoty grup, stowarzyszeń, wspólnot biblijnych, organizowane są już od lat. Dotychczas gospodarzami spotkań były konkretne parafie. W tym roku zgłębiający lekturę słowa Bożego spotkali się w ośrodku akademickim.

Krzewiciele Bożego słowa
– Dzisiejszy dzień przeżywamy nieco inaczej, nie we wspólnocie parafialnej, ale w diecezjalnej instytucji, jaką jest Wydział Teologiczny US – mówił witając uczestników spotkania ks. dr hab. Cezary Korzec, prof. US z katedry Teologii Biblijnej i Historii Kościoła WT US.


 

Dwie herezje w jednym numerze
W jakiś cudowny sposób chłopcy trafiają do zakrystii, gdzie uczą się służby Bożej i tworzą w ten sposób zupełnie kontrkulturowy świat. Kontrkulturowy, bo w tym kościelnym świecie uczą się klękania.

Zmarł ksiądz arcybiskup Józef Michalik. Miał 85 lat. Przez dziesięć lat, od 2004 roku, był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, a przez to twarzą Kościoła w Polsce. Ja szefem „Gościa” zostałem niespełna rok wcześniej. I choć nie miałem zbyt wielu okazji do spotkań czy rozmów z arcybiskupem, to jednak nasze drogi niejako się spotkały. Dobrze pamiętam kilkudniowy pobyt w archidiecezji przemyskiej, gdzie na zaproszenie arcybiskupa mówiłem o „Gościu” w czasie rejonowych spotkań dla księży. Niezwykle cenne było wsparcie, jakiego przewodniczący KEP udzielił mnie i „Gościowi” w czasie procesu wytoczonego przez nieżyjącą już Alicję Tysiąc. Mieliśmy wtedy na głowie prawie wszystkie media i sporą część opinii publicznej. W tym kontekście publicznie wyrażone stanowisko przewodniczącego KEP miało duże znaczenie. Nie te wydarzenia najmocniej jednak zapamiętałem. Kiedy na początku 2018 roku odszedłem z „Gościa”, od arcybiskupa otrzymałem krótki, własnoręcznie napisany list. Metropolita przemyski był już wtedy na emeryturze. Dzisiaj, kiedy autor nie żyje, a od wydarzenia upłynęło trochę lat, myślę, że mogę ujawnić główną myśl listu. Arcybiskup dziękował w nim, że „Gość” zawsze znajdował się w głównym nurcie życia polskiego Kościoła. Nie gdzieś obok, ale w samym środku życia Kościoła. Poczytywałem to sobie za wielki komplement pod adresem naszego tygodnika. Cieszyłem się też, że jako emeryt ostatnie lata spędzał we względnym spokoju, nie będąc niepokojonym przez media.

Ministrant – brzmi dumnie. Dobrze prowadzone duszpasterstwo służby liturgicznej jest znakomitym środowiskiem dojrzewania
Wydaje się, że młodzi chłopcy służący do Mszy to w Polsce wymierający gatunek – taki wniosek można wysnuć z obserwacji. Ale wiele zależy od tego, gdzie znajduje się stanowisko obserwacyjne.

Litania Loretańska, czyli zbiór najpiękniejszych komplementów dla Maryi
Odmawiamy ją codziennie podczas nabożeństw majowych, ale czy wiemy, skąd się wzięła? Litania Loretańska uczy nas medytowania nad słowem, wchodzenia w misterium.

Misjonarz w Państwie Środka
Włoski jezuita o. Matteo Ricci zmarł 11 maja 1610 r. w Pekinie.

Gwiazdozbiór św. Stanisława. Sekret kultu w łańcuckiej farze
Do łańcuckiej fary trzeba się wybrać nie tylko na odpust.

By sól nie straciła smaku
Przybywa informacji o prześladowaniu chrześcijan. Dochodzi do nich z różnych powodów i w wielu zakątkach świata.

„Nie badamy Boga w probówce”. Co oferuje Akademia Katolicka w Warszawie?
Dlaczego katolicy chcą studiować na Akademii Katolickiej w Warszawie?

Miejsce Maryi, miejsce kobiety. Kim jest Matka Boża dla współczesnych kobiet?
„Maryjność” katolicyzmu utrwala bierny model kobiecości – zarzucają niektórzy. Niektóre nurty feminizmu widzą w Maryi nie wzór słabości, ale siły i niezależności kobiet, które same decydują o sobie nawet wobec Boga. Kto ma rację?

Myśli o pożegnaniu
Od pewnego czasu wraca do mnie myśl, że trzeba ustępować miejsca młodszym – taki jest porządek rzeczy.

Publiczność wiary
Dla kogo wiara nie ma znaczenia, ten jest nie-wiary-godny.

Dobre, bo polskie
Zawsze urok piłki nożnej polegał na tym, że cuda się zdarzają i czasem Dawid pokonuje Goliata.

Bóg nie potrzebuje fake newsów
Nawet najcichszy głos prawdy ma nieprawdo-podobną siłę przebicia i moc kruszenia murów.

Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
Choć pod obywatelskim projektem ustawy o obowiązkowej religii lub etyce w szkołach podpisało się ponad pół miliona Polaków, przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji i Nauki zdecydowała o tym, żeby nie procedować go przed wakacjami.

Test „Łatwoganga”. Influencer rzucił swoją akcją wyzwanie środowiskowym podziałom i plemiennym wojnom
Coś ważnego wydarzyło się w kawalerce na warszawskim Gocławiu.

Pęka mit liberalnej Polski jako tej bardziej otwartej i wyrozumiałej
Progresywni wyborcy ulegli prawicowym nastrojom, ale boją się do tego przyznać. Nie mogą tego zrobić, bo straciliby moralne poczucie wyższości.

Cena wolności Poczobuta. Co oddano w zamian?
Andrzej Poczobut, uważany przez Łukaszenkę za jednego z największych wrogów, po latach spędzonych w kolonii karnej odzyskał wolność. Wraz z nim białoruskie więzienie opuścili także karmelita
Grzegorz Gaweł, biznesmen Tomasz Beroza i dwaj Mołdawianie.

Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
Czy Alternatywa dla Niemiec (AfD) zmierza po władzę? Dzisiaj jest liderem w sondażach, a jesienią może rządzić jednym z landów, co będzie miało konsekwencje dla całego kraju. Jakie są punkty jej programu, o których milczą media?

Ślady okopów i cmentarz bez imion. Zapomniani legioniści w rumuńskich górach
Polacy strzelali do Polaków w górach, które nie należały ani do jednych, ani do drugich. Dziś o tamtych ludziach nikt nie pamięta.

Krzysztof Bosak: Jesteśmy uczestnikami zmiany pokoleniowej, która zaczyna zachodzić na polskiej prawicy
O układzie sił na prawicy i granicach wspierania Ukrainy mówi Krzysztof Bosak.

„JFK”, „Lincoln” i inni. Filmy o zamachach na prezydentów USA – więcej niż sensacja
Filmy o zamachach na prezydentów USA stają się komentarzem politycznym i historycznym.

„Rakowiecka 37”, czyli losy ludzi podziemia w oczach kolejnych pokoleń i dramatyczne pytania o miejsce człowieka w reżimie
Kolejny numer „Rakowieckiej 37”, biuletynu Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, przynosi wiele interesujących tekstów.

Zamach majowy okiem historyka Andrzeja Chwalby, czyli nierozstrzygnięte hamletowskie pytania
Mówiąc o maju 1926 roku, najczęściej wybieramy między dwoma nazwami: zamach albo przewrót. Ale uczestnicy tych wydarzeń wikłali się w języku, szukając nazwy właściwej.

Ta wieś ma przeszłość. Dziewięć wieków temu wznosiły się tu zabudowania jednej z najważniejszych osad w Polsce
Jak wyglądały romańskie katedry w Krakowie, Poznaniu czy Gnieźnie, które dziewięć wieków temu zdumiewały Polaków swoim ogromem? Nie trzeba wehikułu czasu, żeby poznać ich sylwetki, bo ich bliźniaczka do dziś istnieje.

Komentarze są wyłączone.