1 – Niedziela – 22.02.2026
2 – Co przeczytasz w „Niedziela 08/2026”
3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 08/2026”
Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu
Czytanie pierwsze
(Rdz 2,7-9;3,1-7)
Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza
tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A
zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam
człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie
drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w
środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. A wąż był
najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Pan Bóg
stworzył. On to rzekł do niewiasty: „Czy to prawda, że Bóg
powiedział: „Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego
ogrodu?”. Niewiasta odpowiedziała wężowi: „Owoce z drzew tego
ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku
ogrodu, Bóg powiedział: „Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go
dotykać, abyście nie pomarli”. Wtedy rzekł wąż do niewiasty:
„Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego
drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i
zło”. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do
jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają
się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała
swemu mężowi, który był z nią; a on zjadł. A wtedy otworzyły się im
obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i
zrobili sobie przepaski.
Psalm
(Ps 51,3-4.5-6a.12-13.14 i 17)
REFREN: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni
Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
Czytanie drugie
(Rz 5,12-19)
Bracia: Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech
śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ
wszyscy zgrzeszyli. Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się
jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła
się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli
przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał
przyjść. Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem
łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich
śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar
Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. I
nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze skutkiem grzechu,
spowodowanym przez jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech
przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze
wszystkich grzechów. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć
zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy
otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w
życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo
jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn
sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie
dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka
wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy
staną się sprawiedliwymi.
Aklamacja (Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z
ust Bożych.
Ewangelia
(Mt 4,1-11)
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A
gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu
głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś
Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On
mu odparł: „Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Wtedy wziął Go
diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł
Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież
napisane: >Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię
będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Odrzekł mu
Jezus: „Ale jest napisane także: „Nie będziesz wystawiał na
próbę Pana, Boga swego”. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo
wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi
pokłon”. Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest
bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu
samemu służyć będziesz”. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto
aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
Komentarz
Duch Święty prowadzi Jezusa na pustynię. Jezus udaje się na nią z wód
Jordanu, gdzie został ochrzczony przez Jana, gdzie został namaszczony
Duchem Świętym, gdzie otrzymał słowo od Ojca, które Go prowadzi. To
słowo mówi, że Jezus jest Synem umiłowanym.
Wielki Post. Czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Wchodzimy w
doświadczenie Jezusa, który przebywał na pustyni czterdzieści dni i
czterdzieści nocy. W tym czasie „przerabiał na sobie” historię
zbawienia, historię ludu Izraela, który miał swoje czterdzieści lat
wędrówki przez pustynię. Mojżesz miał swoje czterdzieści dni, kiedy
otrzymał na górze Horeb tablice kamienne. Największy z proroków,
Eliasz, miał czterdzieści dni wędrówki na świętą górę Horeb.
Wędrówka, aby wyznać wiarę, wędrówka, żeby poznać siebie,
wędrówka, żeby zmierzyć się z pokusami i mocą.
Jezus wchodzi w tę niezwykłą historię i zderza się z pokusami. I
pierwszą pokusą, którą doświadcza, jest zakwestionowanie Jego misji:
„Jeśli jesteś Synem Bożym…”. On, Syn Boży, żyje, żeby
zrealizować prawo proroków i Pismo, żeby zrealizować Boże obietnice.
„Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które
pochodzi z ust Bożych”. I dlatego też w tej drugiej scenie kuszenia
Jezus nie jest kuglarzem, nie ogłasza pijarowo wszem i wobec, że oto
przyszedł na świat by zbawić wszystkich ludzi. Bardzo strzeże swego
sekretu mesjańskiego.
„Nie będziesz wystawiał Pana Boga na próbę”. „Jemu
będziesz służył”. Jezus-Sługa zaprasza nas do nawrócenia,
zaprasza nas do walki, bo pokusa nie jest grzechem. Grzechem jest to, co
robimy z pokusą, ulegając jej.
I przeżywając pokusę chleba, pokusę cudów, pokusę władzy, możemy
ją przerabiać w naszych relacjach, nawet z najbardziej ukochanymi
osobami. Ciągle handlujemy, pytamy się, ile są warte nasze relacje,
„co za co” i kogo możemy kupić. Zadziwiająca historia, że dla
Jezusa jesteśmy tak ważni, że On za nas zapłacił swoją krwią – On,
umiłowany Syn Ojca.
ks. Wenancjusz Zmuda
Z ciałem wstąpić w szranki
Biczowanie, post o chlebie i wodzie, rezygnacja z uciech na długie tygodnie. Dziś pościmy inaczej niż w dawnych wiekach, ale praktyce tej towarzyszy wciąż aktualne pytanie: Bogu milsze jest udręczenie naszych ciał czy odnowienie serc?
Co postem jest, a co go udaje
Post cielesny ma temperować wady i podnosić ducha, bo czym jest ciało, gdy słabnie duch?
Post od, czyli?
A gdyby w Wielkim Poście pomyśleć o poście relacyjnym? Takim, który polega na odmawianiu sobie nie rzeczy, lecz zachowań i postaw, które niszczą więź, oddalają serca i zamykają na drugiego człowieka?
Charyzmat nie ma wieku
Błogosławiony Gwidon z Montpellier to święty nietypowy. Przez osiem wieków jakby zakryty przed oczami świata. Teraz wraca, by na nowo inspirować i rozpalać ogniem Ducha Świętego.
Bóg poniósł go daleko
O sukcesie olimpijskim Kacpra Tomasiaka i jego służbie przy ołtarzu z ks. Przemysławem Gawlasem, duszpasterzem Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej, rozmawia ks. Piotr Bączek.
Dama z lampą
W lutym 1856 r. zakończyła się wojna krymska. Jednocześnie dzięki Florence Nightingale rozpoczęła się era nowoczesnej opieki nad chorymi.
Film, który obudził Francję
O objawieniach w Paray-le-Monial i filmie, który podbił już francuskie kina i trafia także do niewierzących, z ks. dr. Jerzym Jastrzębskim, autorem książek o Sercu Jezusa, rozmawia Łukasz Krzysztofka.
Między Orientem a Zachodem
Stambuł jest sprzeczny, podobnie jak jego położenie geograficzne – trochę w Europie, trochę w Azji, między Morzem Śródziemnym a Morzem Czarnym. Rozdarta metropolia.
Kompas dla świeckich katolików
Kościół ma prawo wypowiadać się na tematy społeczne i polityczne, a świeccy katolicy powinni uczestniczyć w życiu politycznym i gospodarczym swojej ojczyzny – takie wnioski płyną z dyskusji prowadzonej w trakcie prezentacji Vademecum katolickiej nauki społecznej.
Vademecum… w przystępny sposób omawia najważniejsze zagadnienia społecznego nauczania Kościoła – od teologicznych podstaw i metod, zasad moralnych i społecznych, po rolę człowieka w życiu wspólnot, aktywność w polityce, gospodarce i kulturze oraz relację państwo – Kościół.
Ilość, jakość, intencje
Dlaczego posty celebrytów niewiele mają wspólnego z postem chrześcijańskim – czyli o tym, jak ważny jest motyw, dla którego katolik podejmuje post.
Po co przykazania?
Nie zrozumiemy przykazań bez odniesienia ich do przymierza, które Bóg zawarł z Izraelitami. Są konkretne, gdyż zawierają się w dziesięciu słowach. Takie jest znaczenie słowa „dekalog”.
Czytamy Leona XIV
Wstrzemięźliwość od pokarmu służy rozeznaniu i uporządkowaniu „żądz”.
Wielki Post to czas, w którym Kościół z matczyną troską zaprasza nas do ponownego umieszczenia w centrum naszego życia misterium Boga, aby nasza wiara odzyskała zapał, a nasze serca nie rozpraszały się codziennymi zmartwieniami i rozproszeniami. (…) W tym roku chciałbym zwrócić uwagę na znaczenie dawania przestrzeni Słowu przez słuchanie, ponieważ gotowość do słuchania jest pierwszym znakiem, za pomocą którego objawia się pragnienie nawiązania relacji z drugą osobą. Sam Bóg, objawiając się Mojżeszowi w płonącym krzewie, ukazuje, że słuchanie jest cechą charakterystyczną Jego istoty. (…) Jest to Bóg angażujący, który dziś dociera również do nas z myślami, sprawiającymi drżenie Jego serca. Słuchanie Słowa w liturgii wychowuje nas do bardziej prawdziwego słuchania rzeczywistości: pośród wielu głosów, które przewijają się przez nasze życie osobiste i społeczne. (…)
Dlaczego modlitwa jest czynem pokutnym?
W tradycji chrześcijańskiej modlitwa od zawsze zajmuje szczególne miejsce. Zresztą obok postu i jałmużny zalicza się do najważniejszych rodzajów pokuty. Jeśli jednak post i jałmużna są postrzegane wprost jako akty wyrzeczenia się i samodyscypliny, to modlitwa, która jest spotkaniem z Bogiem, może się wydawać czymś zupełnie innym. Dla większości modlących się jest to przestrzeń do radosnego i budującego życie duchowe spotkania. Dlaczego zatem należy ona także do czynów pokutnych?
Święci i błogosławieni
Patron tygodnia
Patron harcerzy
Jest symbolem niezłomnej wiary w obliczu terroru. Pokazuje, że nawet w najczarniejszych chwilach można być światłem dla innych.
Reformator z eremu
To jeden z tych wielu świętych, którzy nie mieli łatwych początków. I pewnie dlatego tak bliski stał mu się krzyż Chrystusa, że nazwał siebie „Piotrem, sługą sług krzyża Chrystusowego”.
Dekalogowanie
Dekalog nie jest listą zakazów. To jest instrukcja obsługi wolności, szczęścia i miłości.
Polskość, historia, wiara
„Polski my naród” prof. Wojciecha Polaka (wyd. Biały Kruk) to książka, która wciąga od pierwszej strony zarówno tych, którzy historię Polski znają dobrze, jak i tych, którzy dopiero zaczynają odkrywać jej bogactwo
Opowieści Pana Michała
Powiedział mi kiedyś: „Bóg dał nam muzykę, a to człowiek podzielił ją na gatunki”.
Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)
W duchu wierności
Minione lata w życiu duchowym archidiecezji naznaczone były kilkoma istotnymi w swej treści wydarzeniami, które wniosły dużo ożywienia modlitewnego. Od 21 lutego wejdziemy na szlaki kolejnego pielgrzymowania.
Katedra w obiektywie
W grudniu ub.r., tuż przed uroczystościami odpustowymi w Kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Koszalinie, światło dzienne ujrzał album poświęcony matce kościołów diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Czas przeżywania tajemnic zbawienia
Przed nami Wielki Post. Warto uczynić wszystko, by czas ten dobrze wykorzystać, by od posypania głów popiołem rozpocząć walkę ze swoimi wadami i egoizmem.
Post i modlitwa jako lekarstwo na głupotę
To bojaźń Boża jest początkiem mądrości, a gdy jej brakuje, zaczyna królować głupota.
Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, co zrobić z wielkopostnymi praktykami pokutnymi – postem, modlitwą i jałmużną – już podpowiadam. Post: czy to od kawy, czy od alkoholu, czy od mięsa, czy też występujący w innej konfiguracji – proszę ofiarować w intencji powołań kapłańskich i zakonnych. Spraw ważnych w Kościele jest bez liku, ale ziejące pustkami seminaryjne korytarze aż wołają o Bożą interwencję. Zima demograficzna już demoluje mniejsze szkoły oraz szpitale, szczególnie położnicze, ale zima powołaniowa przyniesie o wiele gorsze skutki. Duchowo zdemoluje wiernych, którzy z czasem staną się niewiernymi. A z kolei ci niewierni stracą rozum. Zresztą w Europie już się to dzieje na szeroką skalę. Niedawno większość posłów do Parlamentu Europejskiego zagłosowała przeciwko poprawce stwierdzającej, że „tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę”. 233 posłów było przeciwko tej poprawce, a 107 wstrzymało się od głosu. Wyobrażają to sobie Państwo? Większość europosłów nie była w stanie opowiedzieć się za tym, że tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę.
Zbrodnia i odpowiedzialność. Religijny rachunek rosyjskiej agresji
Agresja Rosji na Ukrainę ma także aspekt religijny. Papież Franciszek nazywał ją wojną świętokradczą. Wyznaczy nie tylko nowe granice wpływów politycznych i militarnych, ale i sfer oddziaływania duchowego dla wszystkich jej uczestników.
Zmuszali go do wyjawienia tajemnic spowiedzi. Odparł: „Wolę umrzeć”
To były decyzje na śmierć i życie. Za odmowę wyjawienia słów, które usłyszeli w konfesjonale, zapłacili najwyższą cenę. „Wolimy umrzeć niż zdradzić tajemnicę spowiedzi” – usłyszeli od nich oprawcy.
Przenikliwy myśliciel, gorliwy duszpasterz, charyzmatyczny kaznodzieja. Czekając na beatyfikację biskupa Fultona Sheena
Już wkrótce Kościół wyniesie na ołtarze jednego z pionierów nowej ewangelizacji w mediach – arcybiskupa Fultona Sheena (1895–1979).
Kamienie, które pamiętają. Historia pokutnych świątyń po śmierci ks. Baryczki
Żadna ze świątyń wzniesionych przez Kazimierza Wielkiego w akcie ekspiacji za śmierć ks. Marcina Baryczki nie przetrwała w pierwotnym kształcie. Jednak w każdej z nich można odnaleźć ślady łączące te kościoły z męczeństwem wikariusza katedralnego w Krakowie.
Nieśli obraz Serca Pana Jezusa. W domu poświęcali Mu swą rodzinę. „Nie zdawaliśmy sobie sprawy, jakie to przyniesie skutki”
Marek usłyszał: „Z rodziną możesz wszystko, ale sam nie możesz nic”. To proroctwo spełniło się co do joty.
Uchwyty do życia. Co dzieje się w psychice osoby w kryzysie samobójczym?
O tym, co dzieje się w psychice osoby w kryzysie samobójczym, dlaczego nawet kochany człowiek może nie odczuwać miłości i jaką rolę mogą odegrać wspólnota oraz wiara, mówi dr Halszka Witkowska, suicydolog.
„Matka wołyńskich sierot”. Film o kobiecie, która ocaliła 360 dzieci
Opowieść o miłosierdziu, poświęceniu i cichym bohaterstwie.
Wyrzućmy z siebie wewnętrznych Moskali. Czy ważniejsze jest przywiązanie do własnego stanowiska w sprawie Ukrainy niż bezpieczeństwo Polski?
Tekst z poprzedniego numeru „Gościa” o pomocy Ukrainie pozwolił nam przyjrzeć się bliżej narracji antyukraińskiej. Tej nie zabrakło w internetowych komentarzach. Czy takie głosy polskiego internetu nie są w istocie głosem rosyjskim?
14,5 mln domów do remontu. Czy Polska udźwignie unijną rewolucję?
Ta kuracja nie wyleczy, za to może zabić pacjenta.
„Zawojowała Europę szturmem”. Dobre relacje z Trumpem bezcennym kapitałem Giorgii Meloni
Premier Giorgia Meloni niepodzielnie rządzi na włoskiej scenie politycznej i staje się coraz ważniejszą postacią na arenie międzynarodowej.
Ten Amerykanin był również typowany na papieża. Kardynał Dolan jako arcybiskup Nowego Jorku zmienił obraz Kościoła w USA
Mam pewien problem z kard. Timothym M. Dolanem, do niedawna arcybiskupem Nowego Jorku. Chodzi o to, że najbardziej znany hierarcha z USA bardziej ceni baseball niż piłkę nożną… Opowieść o byłym już „proboszczu stolicy świata” trzeba rozpocząć tak, jak on sam najczęściej mówił o sprawach wagi ciężkiej: pół żartem i całkiem serio.
Co nam dała misja IGNIS?
Znamy już pierwsze wyniki eksperymentów przeprowadzonych w czasie pobytu polskiego astronauty na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Objawienie jak zaproszenie
Dwutomowe dzieło, bazujące na wydanym cztery lata temu bogato ilustrowanym albumie „Świat objawień Jezusa”, zostało wzbogacone o liczne uzupełnienia.
„Pojedynek” Łukasza Palkowskiego – drugi film fabularny po „Katyniu”, który podejmuje bezpośrednio temat zbrodni katyńskiej
Obóz w Kozielsku został zorganizowany tak, by uśpić czujność polskich jeńców.
„Zarubin jest reprezentantem imperium zła”. Rozmowa z reżyserem filmu „Pojedynek”
Z Łukaszem Palkowskim, reżyserem „Pojedynku”, rozmawia Edward Kabiesz.
Cudowne „szpetne dziwactwo”. Odwiedziliśmy krakowskie muWi Muzeum Witrażu
Na oczach zwiedzających artyści zamienili tu w witraże niesamowite projekty Wyspiańskiego. Teraz pracują nad kolejnym witrażem, który czekał na realizację od 117 lat.
Kościół w domu
Kościół nie potrzebuje obrońców – potrzebuje świętych.
Powrót do Ogrodu
Dzisiaj świadectwo zbyt często traktowane jest jak okazja do promowania siebie czy nawet marki osobistej – ma zatem przynieść poklask, a nie kłopoty.
Wolę nudziarzy
Otóż nudną jest informacja, że pies pogryzł człowieka. Zasięgi będą, gdy napiszemy, że to człowiek pokąsał psa. To samo dotyczy historii.
Polska infosfera ekscytuje się nie tylko polityką, ale także historią. Spory na jej temat są nie mniej gorące, a klątwy i epitety porównywalne, może bardziej wyszukane. Kwieciste oświadczenie wydane przez Piotra Zychowicza w reakcji na wywiad udzielony Robertowi Mazurkowi przez prof. Andrzeja Nowaka rozgrzało internet do białości. Na pozór spór jest nienowy, można wręcz użyć określenia – historyczny, bo od blisko dwóch stuleci polemizują ze sobą przeciwnicy i obrońcy powstań narodowych, romantycy i tzw. realiści. Krzyżowały się w tej kwestii ostre pióra, raz jedni, raz drudzy zdobywali rząd polskich dusz. Ale w krytyce książek i artykułów „realisty” Piotra Zychowicza, wielokrotnie już artykułowanej przez prof. Nowaka, jest coś więcej: zarzuty związane z nierzetelnością oraz niepokojąca zbieżność stawianych tez z polityką historyczną Moskwy i Berlina. W rewanżu Zychowicz ogłasza, że to Andrzej Nowak ma „katastrofalnie zły” wpływ na polską debatę historyczną. Dlaczego? Spośród obelg wysłanych pod adresem profesora na szczególną uwagę zasługuje ta najłagodniejsza: bo jest „nudziarzem”.Łatwo sprawdzić, że na wykłady autora „Dziejów Polski” przychodzą tłumy, książki są bestsellerami, zaś jego podcasty mają milionowe zasięgi. Profesor mówi ciekawie, trudno się od jego opowieści oderwać. To nie opinia, ale fakt. O co więc chodzi z tym „nudziarzem”? Otóż nudną jest informacja, że pies pogryzł człowieka. Zasięgi będą, gdy napiszemy, że to człowiek pokąsał psa. To samo dotyczy historii. Zychowicz z pewnością nie jest nudziarzem, bo stawia tezy, że powinniśmy się dogadać z Hitlerem, pisze książki o tytułach w rodzaju „Pakt Piłsudski–Lenin”. Andrzej Nowak nie szarżuje w ten sposób, ale i nie jest bezkrytyczny wobec naszych antenatów, nawet tych najwybitniejszych, co łatwo sprawdzić. I może to jest właśnie istota sporu: jak pisać i mówić o historii? Czy należy przenosić język i wszystkie plagi współczesnych mediów do debat o przeszłości? Nie wiem jak Państwo, ale ja tam wolę czytać „nudziarzy”.
Kronika się kończy
Nie ma miłości bez odpowiedzialności.
Publicystyka to nic innego jak prezentowanie umotywowanego stanowiska w sprawach publicznych. To kształtowanie opinii przez komentowanie wydarzeń z życia politycznego czy umysłowego. Proponowanie ocen, które opinia publiczna może przyjąć, formułowanie postulatów, które może wysunąć. Trudno przecenić jej znaczenie w społeczeństwie, które chce być wolne.Ktoś może publicystykę uważać za peryferyjną część kultury, ale to świadczy jedynie o upadku ducha publicznego, o lekceważeniu tego, co jest publicystyki przedmiotem. „Wielkości, gdzie twoje imię?” Józefa Piłsudskiego czy „Jestem Polakiem” Romana Dmowskiego to wielkie teksty polskiej literatury, ale przede wszystkim – drogowskazy historii i klucze do jej rozumienia.
Czy dziś jednak publicystyka kształtuje opinię publiczną? Właściwie to pytanie można by sformułować inaczej: czy mamy dziś opinię publiczną? Ile jej mamy? Święty Tomasz pisał osiemset lat temu, że narody, które długo znosiły tyranię, nie bardzo są przygotowane do życia w wolności i łatwo ulegają oligarchicznej władzy. Chcą więc jedynie, by zmienili się „ci na górze”, zamiast myśleć o własnej odpowiedzialności za dobro wspólne. Szukają bardziej plotek o tym, co się „na górze” dzieje, niż postulatów – dla wypełnienia własnej odpowiedzialności.
Odpowiedzialność, świadomość tego, że rzeczy od każdego zależą, że sama bierność jest zgodą na to, co jest – to najważniejsza przesłanka zaangażowania. Oczywiście wpływ poszczególnych ludzi jest ograniczony, ale właśnie dlatego, że wszyscy go mają: ci, którzy zabiegają o dobro wspólne, w nie większym stopniu, niż ci, którzy dobro wspólne rozumieją opacznie, ci, którzy mu szkodzą, a także ci, którzy są na nie obojętni. Cierpliwość, z jaką w tych warunkach trzeba o dobro wspólne zabiegać, obojętność, którą trzeba przełamywać – to znakomite ćwiczenia duchowe.Ogólny kryzys, który wielu ludziom odbiera nadzieję, jedynie bardziej zobowiązuje do odpowiedzialności, tak samo – jak zobowiązują do niej problemy w życiu osobistym czy rodzinnym. Życie polityczne przypomina dziś czasy saskie, przeżywamy globalny przewrót geopolityczny, którego kształtu nikt nie jest pewien, a w życiu religijnym mało kto nawiązuje jeszcze do ideologii Wiosny Kościoła. Szukanie dróg wyjścia wymaga wysiłku intelektu i woli, bo przekonania trzeba wcielać w życie. Nie wystarczy je „mieć”, bo dobro wspólne nie jest własnością prywatną. Wszystko to wymaga przede wszystkim ufności w Bogu, bo bez Łaski nic nie możemy, ale ufność prawdziwa wie, że czyn jest koniecznym przedłużeniem (a i formą) modlitwy.
Przez prawie dwadzieścia lat pisałem o tych sprawach w tym miejscu. I – dziękować Bogu – co jakiś czas spotykałem ludzi, którzy twierdzili, że ta kronika pozwala im lepiej rozumieć świat. Zrozumienie odbiorców to wartość bezcenna. Oczywiście chciałoby się, żeby formułowane oceny i postulaty podejmowali jeszcze ci, którzy decydują o naszych wspólnych sprawach. Może kiedyś…
Teraz pora pracować inaczej, a Polska – jak mówił premier Rządu Obrony Narodowej – „powinna trwać wiecznie”. Czy to nadzieja zuchwała, próżna? Nie sądzę.Narody Bóg na ziemi „stworzył ku chwale i imieniu i sławie swojej” (Pwt 26,19). A potem? Apokalipsa tak mówi o niebieskim Jeruzalem: „I narody będą chodziły w światłości jego, a królowie ziemscy tam przyniosą chwałę swoją i cześć. (…) I tam przyniosą chwałę i cześć narodów. Nie wejdzie do niego nic nieczystego, albo budzącego odrazę i kłamstwo” (Ap 21,24-27). Aby zrealizować tę Nadzieję, trzeba więc starać się już tu, na ziemi.
Krzesło Rybaka. 22 lutego zwrócone są na nie oczy całego Kościoła
To święto jest znakiem jedności Kościoła, prymatu pierwszego z apostołów i wskazówką, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
Choć słowo „katedra” kojarzy się nam zazwyczaj z potężnym kościołem biskupa, tu oznacza krzesło – symbol autorytetu pasterza. Zasiadał na nim pierwszy z dwunastu, na którego grobie wyrósł drugi co do wielkości kościół świata. Greckie kathedra to i krzesło, i siedziba, ale to nazwa budynku wzięła się od słowa „siedzisko”, a nie odwrotnie! Gdy papież orzeka w sprawach wiary i moralności, używamy łacińskiego zwrotu ex cathedra.Fragmenty krzesła, na którym wedle tradycji zasiadał Piotr i na które 22 lutego zwrócone są oczy całego Kościoła, ukryte są w absydzie Bazyliki św. Piotra, za głównym ołtarzem. Ołtarz „Cathedra Petri” wsparty jest na figurach ojców Kościoła, a nad nim tańczą promienie słońca prześwitujące przez witraż symbolizujący Ducha Świętego, który towarzyszy następcom tego, który usłyszał: „Ty jesteś Piotr (skała), na tej skale zbuduję mój Kościół”. Po zesłaniu Ducha Świętego Kefas zawędrował z Jerozolimy do Antiochii (dzisiejsza turecka Antakya), która stała się pierwszą Stolicą Apostolską. „Tu po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami”.
„Pierwszą »siedzibą« Kościoła był Wieczernik, następnie Antiochia nad rzeką Orontes, a następnie Piotr udał się do Rzymu, do centrum cesarstwa, gdzie męczeństwem zakończył swój bieg w służbie Ewangelii. Dlatego siedziba w Rzymie przyjęła powierzone przez Chrystusa Piotrowi zadanie służenia wszystkim Kościołom partykularnym w celu zbudowania i zjednoczenia całego Ludu Bożego” – wyjaśniał Benedykt XVI.
Święty Ireneusz z Lyonu w traktacie „Przeciw herezjom” opisuje Kościół Rzymu jako „największy i najstarszy, i wszystkim znany, przez dwu najchwalebniejszych apostołów Piotra i Pawła założony. Z tym bowiem Kościołem dla jego naczelnego zwierzchnictwa musi się zgadzać każdy Kościół, to jest wszyscy zewsząd wierni”.Do 1969 roku Kościół obchodził dwa święta: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 stycznia) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 lutego). Po reformie liturgii zostały one połączone.




