Czytania

 


 

1 – Niedziela – 15.02.2026

2 – Co przeczytasz w „Niedziela 07/2026”

3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 07/2026”

 


 
Szósta Niedziela zwykła
 

Czytanie pierwsze
(Syr 15, 15-20)

Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania, a dochowanie wierności zależy od
Jego upodobania. Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz,
wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba,
to będzie ci dane. Ponieważ wielka jest mądrość Pana, ma ogromną
władzę i widzi wszystko. Oczy Jego patrzą na tych, co się Go boją – On
sam poznaje każdy czyn człowieka. Nikomu On nie przykazał być
bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.

Psalm
(Ps 119 (118), 1-2. 4-5. 17-18. 33-34)

REFREN: Błogosławieni słuchający Pana

Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim.
Błogosławieni, którzy zachowują Jego napomnienia
i szukają Go całym sercem.

Ty po to dałeś swoje przykazania,
aby przestrzegano ich pilnie.
Oby niezawodnie zmierzały moje drogi
ku przestrzeganiu Twych ustaw.

Czyń dobrze swemu słudze, Panie,
aby żył i przestrzegał słów Twoich.
Otwórz moje oczy,
abym podziwiał Twoje Prawo.

Naucz mnie, Panie, drogi Twoich ustaw,
bym ich przestrzegał do końca.
Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa
i zachowywał je całym sercem.

Czytanie drugie
(1 Kor 2, 6-10)

Bracia: Głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego
świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy
tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed
wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z
władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana
chwały; lecz właśnie nauczamy, jak zostało napisane: „Ani oko nie
widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało
pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go
miłują”. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika
wszystko, nawet głębokości Boga samego.

Aklamacja (Mt 11, 25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa
objawiłeś prostaczkom.

Ewangelia
(Mt 5, 17-37)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem
znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani
jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko
spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby
najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie
niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w
królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie
będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do
królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom:
„Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega
sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega
sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej
Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła
ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie
przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój
przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem
przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko,
dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a
sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę,
powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego
grosza. Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja
wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w
swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko
jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem
jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe
twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka
jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem
jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe
twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś
chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam
powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu –
naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę,
dopuszcza się cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano
przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu
swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na
niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp
Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją
głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić
białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co
nadto jest, od Złego pochodzi”.

Komentarz
Ten, kto żyje mocą Bożych błogosławieństw, ten, który pragnie stać
się światłem dla świata, solą dla ziemi, który staje się światłem
i solą, strzeże Słowa, strzeże przykazań, zachowuje je, dba o nie,
pragnie się nimi dzielić, pragnie, żeby te przykazania były czytane w
jego życiu, odnajdywane.

Jezus, nowy Mojżesz, nadaje nową interpretację przykazaniom.
Pogłębiona nauka. Czasami zabijamy słowem. Czasami nasze spojrzenie jest
nieczyste. Często chcemy mieć wszystko i to, i to. Panu Bogu świeczkę i
diabłu ogarek. Ale tak się nie da.

Zachować przykazania, bo one nas będą strzegły, bo one nas zachowają w
miłości Boga. Przyjąć Słowo z wiarą – oto Twoje i moje zadanie.
Prawo, Prorocy, chciałoby się dopowiedzieć Pisma, to części Biblii
Hebrajskiej. Zachować Prawo i Proroków, zachować Słowo, mało tego,
zachować Słowo w konkretnych czynach.
ks. Wenancjusz Zmuda


 

Świętość codzienna
Zmieniały się epoki, upadały imperia i rodziły się nowe. Świat zmieniał swoje oblicze, a Franciszek z Asyżu pozostaje ciągle inspirujący. Także w trzecim tysiącleciu ludzie szukają u niego natchnienia, wskazówek, chcą go naśladować. Dlaczego w czasach „jedz, pij i popuszczaj pasa” ascetyczny, skromny i ubogi św. Franciszek ciągle fascynuje? Pytamy o. Zdzisława J. Kijasa, franciszkanina konwentualnego, w 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu.

Zimowe myśli
Święty funkcjonujący poza strukturami społecznymi jest do dziś nieustającym źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń.

Biblia śpiewana
Kto śpiewa, dwa razy się modli – mawiał św. Augustyn. Prawdę tę podaje także Biblia.

Święci na czas lęku
Każdy ma momenty, w których emocje wymykają mu się spod kontroli, strach paraliżuje, złość niszczy relacje. Święci, których zwykliśmy widzieć na obrazach w aureolach, znali te stany zaskakująco dobrze.

W Afryce nie ma ludzi niewierzących
Kościół w Afryce jest żywy, radosny, dynamiczny. W Polsce niby wszyscy są wierzący, ale prawdziwie żyjących wiarą jest niewielu – mówi ks. Stanisław Deszcz, misjonarz św. Wincentego a Paulo.

Nie taka trzeźwość straszna
Przed nami kolejny Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Obchodzony od 1968 r. ma zachęcić do umiarkowanego picia alkoholu albo całkowitej abstynencji podczas Wielkiego Postu. Podobny apel wybrzmi w sierpniu. I niewiele więcej wydarzy się w związku z promowaniem w Polsce postawy trzeźwości czy nawet abstynencji.

Co dalej z wymiarem sprawiedliwości?
Dziś na łamanie prawa jest polityczne przyzwolenie – przekonuje Małgorzata Manowska, I prezes Sądu Najwyższego.

Wojsko jednorazowego użytku
Trwa największa od lat kwalifikacja wojskowa, bo przed lekarskie komisje wezwanych zostało prawie 240 tys. obywateli. Na razie to tylko inwentaryzacja zdolności do służby wojskowej, ale coraz częściej stawiane jest pytanie o przywrócenie powszechnego jej obowiązku.

NOMINACJA
Nowy ordynariusz

Papież Leon XIV mianował 2 lutego biskupem koszalińsko-kołobrzeskim bp. Krzysztofa Zadarkę, dotychczasowego biskupa pomocniczego tej diecezji.

Nowy ordynariusz koszalińsko-kołobrzeski pochodzi ze Słupska. Po przyjęciu święceń kapłańskich (w 1986 r.) był wikariuszem w parafii katedralnej w Koszalinie i katechetą w Liceum Plastycznym; był wykładowcą homiletyki i zastosowania mass mediów w duszpasterstwie w Wyższym Seminarium Duchownym w Koszalinie, dyrektorem koszalińskiej diecezjalnej rozgłośni radiowej, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego i rzecznikiem prasowym Kurii Biskupiej. W latach 2007-09 pracował w Polskiej Misji Katolickiej w Szwajcarii.

Historyczne wydarzenie w Asyżu
Po raz pierwszy zostaną wystawione doczesne szczątki św. Franciszka – mówi o. Giulio Cesareo, franciszkanin.

Czytamy Leona XIV
Osobiste uczestnictwo w cierpieniach drugiego człowieka wykracza poza zaspokajanie potrzeb, aby sprawić, że nasza osoba stałaby się częścią daru.

Soborowa konstytucja Dei Verbum (…) wskazuje na Pismo Święte – odczytywane w żywej Tradycji Kościoła – jako uprzywilejowane miejsce spotkania, w którym Bóg stale przemawia do mężczyzn i kobiet wszystkich czasów, aby słuchając Go, mogli Go poznawać i miłować. Teksty biblijne nie zostały jednak napisane językiem niebiańskim lub nadludzkim. Jak uczy nas bowiem także rzeczywistość dnia powszedniego, dwie osoby mówiące różnymi językami nie rozumieją się nawzajem, nie mogą wejść w dialog, nie potrafią nawiązać relacji. W niektórych przypadkach to, że pozwalamy drugiemu nas zrozumieć, jest pierwszym aktem miłości. Dlatego też Bóg postanawia przemawiać za pomocą ludzkich języków i tak różni autorzy, natchnieni Duchem Świętym, zredagowali teksty Pisma Świętego. Jak przypomina dokument soborowy: „Boże, bowiem słowa wyrażone ludzkimi językami upodobniły się do ludzkiej mowy, podobnie jak Słowo Wiekuistego Ojca, przyjąwszy słabe ludzkie ciało, upodobniło się do ludzi” (DV, 13). Dlatego Pismo Święte nie tylko w swojej treści, lecz także w języku objawia miłosierne zniżenie się Boga ku ludziom i Jego pragnienie, aby stać się im bliskim.

TEOLOG ODPOWIADA
Jak dobrze przeżyć Wielki Post?

W jaki sposób przeżywamy Wielki Post? Co zrobić, aby ten okres dobrze przeżyć pod względem duchowym? Święty Benedykt w swojej Regule radzi, aby „kochać post” (IV, 13). Oczywiście, post najczęściej kojarzy nam się z powstrzymywaniem się od spożywania pokarmów mięsnych, słodyczy i z rezygnacją z pewnych ulubionych rzeczy. Jest to jednak coś znacznie więcej niż tylko podejmowanie wyrzeczeń. Wielki Post to czas, który przez takie praktyki, jak: post, jałmużna i modlitwa powinien nas zbliżać do Boga. „Post oczyszcza duszę, oświeca umysł, podporządkowuje ciało duchowi, podtrzymuje serce ciche i pokorne, rozprasza chmury pożądania, gasi płomień rozwiązłości i zapala płomień prawdziwej czystości” – napisał św. Augustyn. Aby dobrze przeżyć duchowo Wielki Post, trzeba podjąć walkę z własnymi grzechami, ze słabościami. Pomagają nam w tym codzienny rachunek sumienia i rekolekcje w naszych parafiach. Bardzo ważne jest uczestnictwo w nabożeństwach Drogi Krzyżowej czy Gorzkich żali. „Życie nie jest odgrywaniem roli, a Wielki Post zaprasza nas do zejścia ze sceny, gdzie przedstawia się fikcję, aby powrócić do serca, do prawdy o tym, kim jesteśmy” – powiedział w jednej z homilii papież Franciszek.

Strażnik dziedzictwa
Nie był dowódcą powstania ani politykiem pierwszego planu. Nie zapisał się w historii wielkimi przemówieniami ani wojennymi decyzjami. A jednak trudno mówić o polskiej kulturze XIX wieku bez nazwiska: Ossoliński.

Dlaczego nie ma Roku Prymasa Wyszyńskiego?
Był człowiekiem o niewyobrażalnym dziś autorytecie społecznym, sumieniem. Był głosem narodu. Ocalił chrześcijańską tożsamość Polaków.

Śladami ks. Blachnickiego
Znana historia opowiedziana w nowatorski i odkrywczy sposób – tym jest książka „Zakochany w Światłości”.

Kocie historie
Może to przypadek, a może nie, że zaraz po walentynkach obchodzony jest Światowy Dzień Kota.

Wyspa św. Spirydona
Choć Korfu jest jedną z najgęściej zaludnionych i najbardziej obleganych latem greckich wysp, ma do zaoferowania dużo więcej niż plaże.

Ludzkie historie
Pod Bożymi skrzydłami

Mimo trudnych życiowych doświadczeń, zawsze wiernie trwa przy Panu Bogu i Matce Bożej. Siłę do życia czerpie z wiary i modlitwy.

Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)

Kanonickie przyrzeczenie
W Kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wolinie odbył się liturgiczny obrzęd instalacji nowego kanonika wolińskiej kapituły. Uroczystości przewodniczył abp Wiesław Śmigiel.

Teologiczne zmagania
We wszystkich diecezjach odbyły się już etapy szkolne i diecezjalne Olimpiady Teologii Katolickiej. Wiemy kto będzie reprezentował naszą archidiecezję na rozgrywkach ogólnopolskich.

Poświęcić życie Bogu
Dziękujemy wam za to, że wybraliście drogę posłuszeństwa, czystości i ubóstwa. Dla nas wszystkich jesteście jak kotwica i fundament – powiedział w Dniu Życia Konsekrowanego w szczecińskiej katedrze abp Wiesław Śmigiel.


 

Zostawiliśmy ich wtedy, teraz oni zostawili nas
Kościół jakby stracił wiarę, że spowiedź i Komunia św. mogą dać umierającemu człowiekowi życie wieczne.
Pytanie o przyczynę masowego odchodzenia ludzi od Kościoła jest jednym z najważniejszych, jakie powinni zadawać sobie katolicy. Bez odpowiedzi na to pytanie czy chociażby próby jej znalezienia ewangelizacyjne wysiłki mogą trafiać w próżnię. Zapytany o tę kwestię ks. prof. Waldemar Chrostowski w głośnym wywiadzie dla KAI zwrócił uwagę na „ogromne zaniedbanie wiernych przez Kościół w okresie pandemii”. Przypomnę – bo może ta dramatyczna historia zaciera się nam już w pamięci – że pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem stwierdzono w Polsce 4 marca 2020 roku. Potem, aż do lata, potoczyła się cała lawina zakażeń, a po wakacyjnej przerwie zwaliła się kolejna. Ten stan trwał jesienią i zimą roku 2020 i 2021. Ale wróćmy do wypowiedzi księdza profesora: „Reakcję wielu z nich streściłbym tak: jeżeli w trudnym czasie nie było przy nas Kościoła, nie było go przy umierających, nie było w szpitalach, świątynie były zamknięte, a niektórzy hierarchowie twierdzili, że pójście do kościoła to grzech, a więc jeżeli w tym tak trudnym czasie można się było obyć bez Kościoła, to do czego jest on potrzebny wtedy, kiedy jest spokój i kiedy wierni nie odczuwają tak wielkich duchowych zagrożeń? Myślę, że skutkiem tego, co się wydarzyło, jest nie wrogość czy sprzeciw wobec Kościoła, lecz coś znacznie gorszego: obojętność”. Trudno nie zgodzić się z tą diagnozą. Państwa uruchomiły wszystkie dostępne środki, żeby ratować zdrowie i życie ludzi. Takie, o których wcześniej nikomu nawet się nie śniło. Samoloty na przykład nie latały. Bo przecież zdrowie jest najważniejsze. Kościół przeciwnie, nie uruchomił posiadanych środków zbawczych, które potrzebne były tym bardziej, gdy ludzie umierali. Jakby stracił wiarę, że spowiedź i Komunia św. mogą dać umierającemu człowiekowi życie wieczne, że naprawdę Eucharystia jest pokarmem na wieczność.Minęło już wystarczająco dużo czasu, żeby spokojnie o tamtym czasie rozmawiać, bez wskazywania winnych tego stanu rzeczy palcem. Presja, pod jaką znaleźli się wówczas biskupi czy proboszczowie oraz wszyscy, którzy musieli podejmować konkretne decyzje, była wprost niewyobrażalnie potężna. Proszę przypomnieć sobie atmosferę tamtych dni i miesięcy: izolacja, maseczki, szczepienia, odpowiedzialność za babcię itd. Mnie było zdecydowanie łatwiej, bo żadnej tego typu decyzji nie musiałem wtedy podejmować i zapewne nic innego bym nie zrobił. Niezależnie jednak od mojej sytuacji faktem pozostaje to, o czym wspomniał ks. Chrostowski: wierni zostali zaniedbani. Wielu umarło bez księdza. Oczywiście, nie zawsze i nie wszędzie, ale generalnie nie było widać jakiejś mocniejszej próby walki z wielką państwową machiną, która oddzieliła wiernych od sakramentów. I to wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebowali, bo ciężko chorowali czy umierali. A przecież Kościół nic cenniejszego od sakramentów nie ma. Z czego wzięła się tamta postawa Kościoła? Z roztropności? Z odpowiedzialności za innych? A może z braku odwagi i wystarczająco silnej wiary w moc sakramentów? Zapewne ze wszystkiego po trochu.
Tamte dramaty sprzed kilku lat są szczęśliwie za nami, ale Kościół zawsze znajduje się w sytuacji, w której musi zdobyć się na odwagę. Teraz na przykład powinien głośno powiedzieć, że pies to nie człowiek i nie wolno zacierać różnicy między nimi. Ale jak to zrobić? Do tego trzeba odwagi. A tej czasami brakuje. W tym numerze „Gościa” przestraszyliśmy się potężnego lobby właścicieli zwierząt i na okładce zamiast odważnego zdjęcia przedstawiającego uroczego psa w okularach i szlafroku – można go zobaczyć na stronie 40, polecam – jest pobożna ilustracja na temat postu.

Jak zginął ks. Jerzy Popiełuszko? Nowe życie starych wątpliwości
„Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 r., po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych” – stwierdził niedawno prok. Andrzej Witkowski. Sprawa jest zbyt poważna, aby tezy pana prokuratora pozostawić bez próby weryfikacji.

Od wielu lat prok. Witkowski prezentuje odmienną wersję wydarzeń od tej, jaka została ustalona w trakcie procesu w Toruniu, który zakończył się w lutym 1985 r. prawomocnym skazaniem trzech sprawców porwania i zamordowania ks. Jerzego – funkcjonariuszy SB: kpt. Grzegorza Piotrowskiego, por. Waldemara Chmielewskiego i por. Leszka Pękali oraz ich przełożonego płk. Adama Pietruszki. Według prok. Witkowskiego skazani w procesie toruńskim esbecy nie utopili księdza w Wiśle w nocy z 19 na 20 października 1984 r., ale przekazali go w Górsku – miejscu porwania – innej ekipie, prawdopodobnie żołnierzy Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW), czyli kontrwywiadu wojskowego. Ta druga ekipa miała przejąć ks. Jerzego, a następnie zawieźć go do starych bunkrów pod Kazuniem Polskim. Tam przez sześć dni ksiądz miał być torturowany i zabity 25 października 1984 r. Tego dnia jego ciało wrzucono do Wisły z tamy pod Włocławkiem.

Ekstremalna Droga Krzyżowa. Podróż w głąb siebie, a nie religijny „czelendż”
Tysiące śmiałków znów ruszą na Ekstremalną Drogę Krzyżową.

Post, który prowadzi do Boga. Jak nie zgubić sensu wielkopostnych wyrzeczeń
Po co jest post i jak go praktykować, żeby nie zamienił się w dietę?

Odwrócenie myślenia. O sensie chrześcijańskiego nawrócenia
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – rozlega się w Popielec nad głowami katolików. Ale czy wiemy, z czego się nawracać? I jak?

Święty kumpel. Joe Wilson – szkocki nastolatek na drodze do świętości
Gdy nauczyciel z Taylor High School zapytał: „Jak dziś wyglądałby święty?”, klasa odwróciła się i wskazała na Joe. Trwa proces beatyfikacyjny siedemnastolatka okrzykniętego szkockim Carlem Acutisem.

Pies jak dziecko? O niepokojącym trendzie humanizacji zwierząt w Polsce
Zacieranie różnic między człowiekiem a zwierzęciem domowym to coraz bardziej powszechne zjawisko. I bardzo niepokojący trend.

Niemy krzyk teraz w Lubaniu. Czy powtórzy się scenariusz z Oleśnicy?
Szpital w Oleśnicy zrezygnował z usług dr Gizeli Jagielskiej. Lekarka, która jest twarzą aborcji w Polsce, rozpoczęła pracę w szpitalu w Lubaniu. Jak udało nam się ustalić, tam także będą zabijane poczęte dzieci, nawet w 2. i 3. trymestrze ciąży.

40 tys. dzieci bez rodziców. Caritas w epicentrum kryzysu w Gazie
Nie wolno nam zapomnieć o mieszkańcach Strefy Gazy!

Sprawiedliwość czy łaska? Proces żołnierza z granicy polsko-białoruskiej
Przed sądem wojskowym toczy się sprawa polskiego oficera, który nieumyślnie postrzelił syryjskiego imigranta. Sprawa ma kilka ciekawych wątków, a jej skutki będą istotne zarówno dla stron procesu, jak i dla całego społeczeństwa. Bo nie tylko o sprawiedliwość tu chodzi.

Ameryka Łacińska skręca w prawo. Na zakręcie jednak łatwo o wypadek, zwłaszcza w tej części świata
Czy w Ameryce Łacińskiej koszulki z podobizną Fidela Castro zostaną wyparte przez gadżety z wizerunkiem… Donalda Trumpa? Zwycięstwa prawicowych sojuszników Waszyngtonu w kolejnych krajach latynoskich mogłyby sugerować taką rewolucję. Rzeczywistość, jak zwykle, jest jednak dużo bardziej złożona.

Wojny Putina. Jak Rosja od lat oszukuje świat i buduje imperium na krwi
Rozpoczęta przed czterema laty pełnoskalowa wojna wytoczona przez Rosję Ukrainie to najdłuższy, ale nie pierwszy konflikt wywołany przez rosyjskie władze po rozpadzie ZSRS w 1991 roku.

Czy CO2 i naturalne cykle ocieplenia klimatu wzmacniają się nawzajem? Rozmowa z geologiem klimatycznym
– Działania promowane w ramach tzw. polityki klimatycznej zrujnują gospodarkę i drastycznie obniżą standard życia w wielu krajach, bo nie uwzględniają struktury zmian klimatu – mówi prof. Leszek Marks, geolog klimatyczny.

Czy sztuczna inteligencja może zyskać własną osobowość i wpaść na pomysł rebelii przeciw swoim żywym twórcom?
Czy sieć społecznościowa dla botów AI to miejsce warte obserwacji, czy wielka mistyfikacja?

Bokser
Śmierć Mariana Kasprzyka, którego życie odmieniła modlitwa różańcowa, zamyka kolejny rozdział historii polskiego boksu.

Film, który oburzył Francję. „Najświętsze Serce” i spór o miejsce wiary
Słowa św. Małgorzaty Marii Alacoque, że jej serce płonie, nie były metaforą, lecz fizycznym, namacalnym doświadczeniem.

Walencinek – tu miłość spotyka się z nadzieją. Tajemnice bieruńskiego sanktuarium
Jest w Polsce miejsce, w którym wielu ludzi prosi o wstawiennictwo patrona zakochanych. To Bieruń, miasto między Tychami a Oświęcimiem.

Znak pokuty i oczyszczenia. Skąd wywodzi się obrzęd posypywania głów popiołem?
Bóg podnosi z ziemi proch i całuje go. Symbol grzeszników, którzy wchodzili na drogę publicznej pokuty, stał się obrzędem otwierającym Wielki Post.

zytam w jednym z psalmów: „Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem” (Ps 103,14). Pan niebiosów, „pamiętając, że jesteśmy prochem”, zszedł do naszego poziomu. „Na krzyżu Bóg opowiedział się za człowiekiem przeciwko Bogu” – pisał Paul Evdokimov. „Zstąpił do piekieł, aby szukać tam człowieka”. Krzyż Jezusa pokazuje ciężar gatunkowy grzechu. Gdyby był to jedynie „mały kaliber”, Syn Boży nie musiałby umierać. W encyklice Benedykta XVI Deus caritas est znajdziemy bulwersujące stwierdzenie: „W śmierci Chrystusa na krzyżu dokonuje się owo zwrócenie się Boga przeciwko samemu sobie, przez które On ofiarowuje siebie, aby podnieść człowieka”. O tym jest Wielki Post.Obrzęd posypywania głów popiołem wywodzi się z tradycji żydowskiej. Był znakiem pokuty i oczyszczenia z grzechów. „Wszyscy stawający przed Panem kapłani i słudzy Pańscy, opasawszy biodra swe worami, składali ustawiczne całopalenia, śluby i dobrowolne dary ludu. Na zawojach ich był popiół; wołali z całej siły do Pana” – czytamy w Księdze Judyty. W Kościele obrzęd ten pojawił się w V wieku i początkowo dotyczył publicznych pokutników, którzy w Wielki Poniedziałek przystępowali do spowiedzi. Biskup posypywał ich wówczas popiołem jako znak pokuty.

Synod w Benewencie w 1091 roku uznał Popielec za znak rozpoczęcia postu dla wszystkich („Wszyscy duchowni i świeccy, tak mężczyźni, jak i kobiety, winni przyjąć w tym dniu popiół na głowy”), a od XII wieku popiół pochodzi ze spalonych palm poświęconych w Niedzielę Palmową. Z wieku VII pochodzi świadectwo (Ordo Romanus XI) o tym, że w Środę Popielcową następca św. Piotra przybywał do rzymskiego Kościoła św. Anastazji, w którym sprawował obrzęd posypania popiołem współpracowników Kurii Rzymskiej i zgromadzonego duchowieństwa Wiecznego Miasta, a następnie zdejmował obuwie i w pokutnej procesji wraz z wszystkimi szedł do kościoła stacyjnego – Bazyliki św. Sabiny.

Praca jest przereklamowana
Istnieją nie tylko pragmatyzm i korzyść, ale też błogosławieństwo i łaska.

Potańcówka z ZOMO
Potańcówka z zomowcami nie była wypadkiem przy pracy, lecz konsekwencją oswajania PRL-u.

Serce kobiety
Jest w tym głęboka sprawiedliwość, że więcej osiągnęła ta, która więcej kochała.

Optymizm optymalny
Szczęścia chcą wszyscy, ale nie wszyscy wybierają właściwą drogę.

Komentarze są wyłączone.