1 – Niedziela – 08.02.2026
2 – Co przeczytasz w „Niedziela 06/2026”
3 – Co przeczytasz w „Gość Niedzielny 06/2026”
Czytanie pierwsze
(Iz 58, 7-10)
Tak mówi Pan: „Dziel swój chleb z głodnym, do domu wprowadź
biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj
się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko
rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie,
chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie,
wezwiesz pomocy, a On rzeknie: „Oto jestem!” Jeśli u siebie
usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli
podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną,
wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność
stanie się południem”.
Psalm
(Ps 112 (111), 4-5. 6-7. 8a i 9)
REFREN: Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych
On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.
Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza
i swoimi sprawami zarządza uczciwie.
Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
i pozostanie w wiecznej pamięci.
Nie przelęknie się złej nowiny,
jego mocne serce zaufało Panu.
Jego wierne serce lękać się nie będzie.
Rozdaje i obdarza ubogich,
jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
wywyższona z chwałą będzie jego potęga.
Czytanie drugie
(1 Kor 2, 1-5)
Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i
mądrością, głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc
wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to
ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z
wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z
uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha
i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na
mocy Bożej.
Aklamacja (J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał
światło życia.
Ewangelia
(Mt 5, 13-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz
jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie
przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście
światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie
zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby
świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło
jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca
waszego, który jest w niebie”.
Komentarz
Prorok Izajasz podpowiada nam, że światło wzejdzie jak zorza. Światło
zabłyśnie w ciemnościach, a Twoja i moja ciemność stanie się
południem, jeśli będziemy czynić miłosierdzie w imię Pana. Jeśli
potraktujemy Słowo na serio – że tym Słowem się żyje, a nie tylko to
Słowo się wspomina; że to Słowo pragnie się wprowadzić w życie – oto
przed nami zadanie, by stać się ludźmi ośmiu błogosławieństw. Ci,
którzy są u Boga w myśleniu, w działaniu, którzy wchodzą na drogę
miłosierdzia, stają się dla świata światłem i solą. Wystarczy
trochę światła, by rozproszyć ciemność. Wystarczy trochę soli, żeby
nadać smak. Potrzeba nam tej właściwości soli, która zachowuje smak
Ewangelii. Potrzeba nam wierności w zachowywaniu. Sól przez wieki była
stosowana jako środek, który konserwował jedzenie. Mieć zakorzenioną
wiarę w tradycji Kościoła, w Jego nauce, żeby nie bać się stawać
wobec świata jako ten, który ma w sobie światło i nie ukrywa go, ale
tym światłem wiary pragnie się dzielić; który pragnie się dzielić
solą wiary, żeby nasze życie miało prawdziwy smak.
ks. Wenancjusz Zmuda
Małżeństwo pomysł Pana Boga
Bliskość zaczyna się od uczuć, ale trwałość wymaga czegoś więcej. Pytanie brzmi: skąd czerpać siłę, gdy emocje przestają wystarczać?
Podkopywanie fundamentów
My, chrześcijanie, nie możemy poprzestać na narzekaniu. Powinniśmy przypominać, że sakramentalne małżeństwo i rodzina to Boży projekt…
Internet to impuls, którym „łapiemy” dla Boga
Dzięki temu, że dzieci i młodzież kojarzą mnie z sieci, są po prostu ciekawi tego, co mam do powiedzenia – zauważa ks. Sebastian Kosecki, ksiądz z TikToka, który opowiada o blaskach i cieniach ewangelizacji w internecie i o tym, jak w dobie lajków, udostępnień, viralowych wyświetleń nie stracić z oczu Tego, który jest najważniejszy.
Kardynał kontra reszta świata
Gdy 5 lat temu australijski Sąd Najwyższy uniewinnił kard. George’a Pella po ponad roku spędzonym w więzieniu, świat zamarł. Tess Livingstone, autorka biografii kard. Pella, wspomina tamten moment i opowiada o człowieku, który mimo upokorzenia i osamotnienia nie przestał wierzyć w sens dobra.
Z Bogiem, panowie!
8 lutego 1951 r. z celi więziennej na Rakowieckiej komunistyczni oprawcy wyprowadzili jednego z najdzielniejszych żołnierzy podziemia niepodległościowego.
Major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” był postrachem dla Niemców, Sowietów i komunistów. Teraz – podstępnie pochwycony i skazany przez czerwony trybunał na osiemnastokrotną (sic!) karę śmierci – prowadzony był na rozstrzelanie, choć właściwsze byłoby określenie: na mord metodą katyńską, czyli strzał w tył głowy. Wychodził z celi z dumnie podniesioną głową, a jego ostatnie pożegnanie z towarzyszami więziennej niedoli brzmiało jak błogosławieństwo do dalszej walki o wolność: „Z Bogiem, panowie!”.
Znienawidzony
W trwającym blisko 2 lata śledztwie Szendzielarz oskarżany był o najgorsze zbrodnie. Prokuratorzy i sędziowie nazywali go konsekwentnie „bandytą” i „wykonawcą zbrodniczych dyrektyw zagranicznych ośrodków wywiadu anglosaskiego imperializmu”. Proces majora transmitowało radio i relacjonowała prasa, tak aby z bohatera uczynić w powszechnym odbiorze groźnego kryminalistę i przestępcę. Efekt tych działań trwa w środowiskach postkomunistycznych i lewackich po dziś dzień: w Białymstoku protestowano, gdy jedna z ulic miała otrzymać jego imię, a parlamentarzyści lewicy ostentacyjnie opuścili salę obrad, gdy w 2022 r. Sejm uczcił minutą ciszy pamięć bohatera. „Słucham i czytam, co mówią ideologowie takiego IPN-owskiego myślenia: świętym był Łupaszka, a dopiero potem prezes Kurtyka” – drwił w 2012 r. naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik, notabene przyrodni brat osławionego stalinowskiego sędziego, który miał na rękach krew wielu polskich patriotów. Właściwie nie powinny dziwić niechęć czy wręcz nienawiść tych środowisk do „Łupaszki”. Major był bowiem człowiekiem bezkompromisowym i uważał, że komunizm to zło w najgorszej postaci. „Rządy komunistyczne biorą myśl w obcęgi, pozbawiają człowieka woli, przywiązań, umiłowań tych najistotniejszych cech człowieczeństwa, i czynią z niego pozbawionego ducha i serca robota” – stwierdził stanowczo, gdy w wyniku ustaleń jałtańskich Polska stawała się sowiecką kolonią. „(…) wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich mordują najlepszych Polaków, domagających się wolności i sprawiedliwości” – napisał w odezwie z 1946 r., uzasadniając, dlaczego trzeba walczyć z czerwonym okupantem, którego traktował tak samo jak okupanta brunatnego. „(…) nie możemy pozwolić na to, by w naszym państwie panoszyli się Azjaci i narzucali nam swe prawa przez swych pachołków”.
Tak odlegli – tak bliscy
Miłość, małżeństwo, zdrady, pożądliwości, oszustwa, strach, wyrachowanie, niewierność. To wszystko nie w brazylijskiej telenoweli, ale w… Biblii.
Turystyka porodowa
Wynajem surogatek, zapłodnienia in vitro i podróże w celu urodzenia. W Stanach Zjednoczonych to przemysł obracający milionami dolarów, w którym dzieci traktuje się niemal jak towar.
Podróż za jeden pączek
Co kraj, to obyczaj. Nie wyobrażamy sobie tłustego czwartku bez tych drożdżowych słodkości. A jak smakują i jak się nazywają pączki w innych zakątkach świata? Zapraszamy na wycieczkę śladem tych łakoci!
Czytamy Leona XIV
Mam nadzieję, że ci, (…) którzy sprawują władzę, potrafią przy tej okazji [zimowych igrzysk olimpijskich] podjąć konkretne gesty łagodzenia napięć i dialogu.
Kontynuując lekturę Konstytucji soborowej Dei Verbum o Objawieniu Bożym, rozważamy dzisiaj związek między Pismem Świętym a Tradycją. (…) Tradycja eklezjalna rozszerza się w ciągu dziejów przez Kościół, który strzeże słowa Bożego, interpretuje je i urzeczywistnia. Katechizm Kościoła katolickiego odsyła w tej kwestii do maksymy Ojców Kościoła: „Pismo Święte jest bardziej wypisane na sercu Kościoła niż na pergaminie”, to znaczy w tekście świętym. (…) Sobór stwierdza, że „Tradycja ta pochodząca od Apostołów rozwija się w Kościele pod opieką Ducha Świętego” (DV 8). Dzieje się to w pełnym zrozumieniu, dzięki „kontemplacji i dociekaniu wierzących”, przez doświadczenie wynikające z „głębokiego pojmowania przeżywanych rzeczywistości duchowych”, a przede wszystkim przez nauczanie następców Apostołów, którzy otrzymali „niezawodny charyzmat prawdy”. Podsumowując, „Kościół w swojej doktrynie, w życiu i kulcie przedłuża i przekazuje wszystkim pokoleniom wszystko, czym jest i w co wierzy”. Znane jest w tym kontekście wyrażenie św. Grzegorza Wielkiego: „Pismo Święte wzrasta wraz z tymi, którzy je czytają”. Już św. Augustyn stwierdził, że „jest jedno słowo Boże w całym Piśmie Świętym rozbrzmiewające. Pamiętajcie, że przez usta wielu świętych głoszone jest jedno Słowo”. Słowo Boże nie jest zatem skamieliną, lecz jest rzeczywistością żywą i organiczną, która rozwija się i wzrasta w Tradycji. Tradycja natomiast, dzięki Duchowi Świętemu, pojmuje słowo Boże w bogactwie jego prawdy i wciela je w zmieniających się współrzędnych dziejów.
PATRON TYGODNIA
Cierpiała z Chrystusem
Nie umiała pisać. Ledwie czytała. A jednak to, co przekazała światu, do dziś porusza teologów, historyków i zwykłych wiernych.
Torebka nie pomoże
Żyjemy w dobie ogromnej propagandy niszczącej rzeczywistość, zakłamującej historię.
Śląski akcent i dobroć naturalna
75 lat temu zmarł bp Teodor Kubina – śląski duchowny, działacz społeczny, pierwszy biskup częstochowski, jeden z najwybitniejszych ludzi swojej epoki.
Wspólnota uczniów-misjonarzy
W Wilanowie materialna świątynia spotyka się z żywym świadectwem wiary ludzi, którzy jak Maria i Marian Dziągowie uczynili z wdzięczności styl swojego życia.
Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)
Być jak Samarytanin
Nie co dzień człowiek – i nie każdy człowiek – napotyka na swej drodze ludzi chorych. I nie chodzi, by ich za to winić. Bardziej o to, by uzmysłowić, że chorzy są pośród nas i zawsze będą, i że mimo swych przeróżnych zdrowotnych ułomności, są nie mniej wartościowi i także pragną miłości.
Moja droga, moje powołanie
Przystąpienie do Zakonu Rycerzy Świątyni jest dla mnie powodem wielkiej radości i wdzięczności – mówi Hubert Litwinionek.
Nowym promem w morze
17 stycznia w centralnym miejscu nabrzeża przy Wałach Chrobrego w Szczecinie odbyła się ceremonia chrztu tej nowej jednostki.
Ciężka choroba horyzontalizmu
Jeżeli ksiądz rzuca kapłaństwo, niech nikt nie mówi, że nic się nie stało, że ma prawo iść swoją drogą, że jego szczęście jest najważniejsze.
W zeszłym tygodniu jeden z księży poinformował w mediach społecznościowych, że – jak to ujął – „podjął decyzję o opuszczeniu struktur” swojego zgromadzenia. I zaraz potem dodał: „Jednocześnie chcę jasno zaznaczyć, że nie będę pełnił funkcji kapłańskich”. Mówiąc wprost, porzucił kapłaństwo. Nie wymieniam imienia i nazwiska księdza, bo nawet jeżeli on sam swoją decyzję rozgłasza szeroko, to niekoniecznie trzeba iść tą drogą, a poza tym kto dociekliwy, sam bez trudu znajdzie jego wpis, bo to był znany duchowny. Choć zamiast szukać nazwiska, lepiej pomodlić się za niego. Na portalach informacja ta została podsumowana tytułami w stylu: „kolejny znany ksiądz porzucił kapłaństwo”. Jedni zrobili to z nieukrywaną satysfakcją, inni ze smutkiem. Niezależnie jednak od intencji faktem pozostaje to, że jest on kolejnym księdzem, który porzucił kapłaństwo – i to kolejnym znanym księdzem.Dlaczego on i inni kapłani odeszli? Prostej odpowiedzi nie ma. Najczęściej u podstaw takiej decyzji leży wiele przyczyn, ale jeden element wydaje się charakterystyczny dla wszystkich przypadków, bardzo niebezpieczny i przez to wart uwagi. We wcale nie tak krótkim wpisie wspomnianego księdza ani razu nie pojawia się słowo „grzech” czy „zło”. Jest mowa o rozeznaniu i decyzji zgodnej z własnym sumieniem, co może sugerować, że odejście z kapłaństwa jest dobre, bo zgodne z sumieniem. A przecież złamanie słowa danego Bogu, i to w tak ważnej sprawie jak kapłaństwo, jest zawsze obiektywnym złem, choć – co trzeba zaznaczyć – wina samego człowieka może być czasami różna. Prośby o wybaczenie tego zła skierowanej do Boga we wspomnianym wpisie jednak nie ma. Jakby nic złego się nie stało. A przecież stało się! Jakby Boga cała sprawa nie dotyczyła, a przecież to właśnie Jego dotyczy w pierwszej kolejności. Ksiądz przeprasza ludzi, których zawiódł, i słusznie robi. Nie przeprasza jednak Boga, w każdym razie nie w tym wpisie. I dzieje się tak chyba nie przez przypadek. Brak ujęcia całej sprawy w kategoriach zła i grzechu wynika z choroby horyzontalizmu, na którą cierpi wielu katolików – żeby nie napisać, że na tę chorobę cierpi Kościół. Choroba horyzontalizmu – tak ją nazywam – polega na rozglądaniu się na boki i patrzeniu przed siebie, ale już nie w górę czy w dół. Kościół w pierwszej kolejności ma się troszczyć o chwałę Bożą i o zbawienie dusz ludzkich, a dopiero potem o dobre warunki życia na ziemi. W mszalnym akcie pokutnym mówimy najpierw: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu”, a dopiero potem dodajemy: „i wam, bracia i siostry”. Ta kolejność nie jest przypadkowa i musi być zachowana. Jeżeli ta hierarchia ważności znika z horyzontu nauczania Kościoła, to dochodzi do sytuacji, w której nawet ksiądz nie jest w stanie wypowiedzieć pokornej prośby o zmiłowanie skierowanej do Boga.Jeżeli ksiądz porzuca kapłaństwo, niech więc nikt nie mówi, że nic się nie stało, że to wybór księdza, że ma prawo iść swoją drogą, że jego szczęście jest najważniejsze. Ani nie wygłasza podobnych niemądrych uwag. Oczywiście, że to wybór księdza, bo kogo by innego, ale wybór bardzo zły, uderzający w pierwszej kolejności w samego Boga. Wcale nieobojętny, a już na pewno nie dobry. Jakiś czas temu natrafiłem w sieci na banner, za pomocą którego inny do niedawna zakonnik reklamował swoje usługi w zakresie podejmowania decyzji. Człowiek, który podjął jedną z najgorszych decyzji swojego życia, niczego dobrego w tym zakresie nie może nauczyć.
Niech miłosierny Bóg zaprowadzi i wspomnianych księży, i innych na dobre drogi.
Wiara nie jest prywatna. Gdzie naprawdę jest miejsce religii?
Przyznanie się do Chrystusa wiąże się z koniecznością odmowy złożenia ofiary kadzielnej przed ołtarzami współczesnych bóstw.
Gdy choroba zostaje. O uzdrowieniu, które sięga głębiej
Najbardziej cierpimy, kiedy się na coś nie zgadzamy. Wraz ze zgodą na swoje życie przychodzi uzdrowienie duchowe – a nieraz i fizyczne.
Pisarz Michał Gołębiowski o swoim nawróceniu: Łaska Boża prowadziła mnie przez egzystencjalny niepokój
W młodzieńczych latach najczęściej słuchanym przez niego utworem było Riders on the Storm. A nawracał się, dwukrotnie chroniąc się w kościele… przed burzą i deszczem.
Zagadkowa aureola. Ksiądz Marcin Baryczka czczony jako święty męczennik, choć Kościół nie wyniósł go na ołtarze
Królewska fundacja pokutna – tak opisywany jest niepołomicki Kościół pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników. Czy w murach świątyni odnajdziemy świadectwa kultu, jakim otaczano niegdyś zamęczonego z rozkazu Kazimierza Wielkiego ks. Marcina Baryczkę?
Państwo bez leków. Cichy kryzys, który może sparaliżować Polskę
Czy Polska i Europa odzyskają suwerenność lekową, zanim „lekowe kurki” zostaną zakręcone?
Światło dla Ukrainy! Każde sensowne wsparcie jest inwestycją w nasze własne bezpieczeństwo
Jeśli dziś z powodu doraźnych interesów osłabimy wsparcie dla Ukrainy, jutro zapłacimy za to bezpieczeństwem własnego państwa.
Rosja uderza w cywilów. Ukraina próbuje przetrwać najtrudniejszą zimę wojny
Wykorzystując mroźną zimę, Rosja uderza w ludność cywilną, niszcząc infrastrukturę energetyczną i ciepłowniczą, aby zdestabilizować życie mieszkańców wielkich miast Ukrainy. Od Kijowian usłyszałem, że Rosjanie chcą złamać ich morale, ale to się nie uda. – Trzymamy się – zapewniają.
ONZ dla bogatych. Inaugurację Rady Pokoju należy określić jako falstart
Donald Trump zainaugurował działalność Rady Pokoju, przedstawił jej pierwszych członków i zaprosił do udziału kolejnych. Wpisowe to miliard dolarów, a zakres kompetencji niejasny.
Camino w towarzystwie świętych
Portugalskie camino wyróżnia się wśród licznych dróg jakubowych nie tylko mniejszą niż na wielu innych liczbą pielgrzymów. To szlak utkany z historii świętych sprzed wieków.
„To nie reforma, lecz ideologiczna transformacja”. Hanna Dobrowolska o przebudowie polskiej szkoły
O reformie, która okrada uczniów z wiedzy, i bombardowaniu ich ideologią mówi Hanna Dobrowolska.
Srebro na wagę złota. Polska jest jednym z największych producentów księżycowego metalu
Srebro w XXI wieku odgrywa taką rolę, jaką w epoce rewolucji przemysłowej odgrywało żelazo. A Polska jest jednym z największych producentów srebra na świecie.
„Powstanie warszawskie” – zaginiony tryptyk Józefa Mehoffera zidentyfikowany na plebanii w Andrychowie. Wisiał tam od lat
Przez kilkadziesiąt lat uważano to dzieło za zaginione. Tryptyk Józefa Mehoffera „Powstanie warszawskie” zidentyfikowany został w… jadalni probostwa parafii św. Macieja Apostoła w Andrychowie.
Dęby na budowę z czasów Kazimierza Wielkiego. Odwiedziliśmy najstarszą w Polsce drewnianą świątynię
Wszyscy sądzili, że kościółek w Golinie powstał dopiero w XVII wieku. Okazało się, że jest… najstarszą w Polsce drewnianą świątynią! Dęby na jego budowę zostały wycięte w 1334 roku, gdy król Kazimierz Wielki miał dopiero 24 lata.
Warunek integracji
Problemu grzeszności nie rozwiązuje się drogą anulowania grzechu.
Ożywić ducha misyjnego
Terenem misyjnym jest świat, w którym żyjemy, a szczególnie Europa Zachodnia. To właśnie tutaj dusze ludzkie tracą drogę do źródeł zbawienia.
Kroniki podboju Polski
Czytajcie Dąbrowską, zwłaszcza pełne wydanie „Dzienników”! Lepiej zrozumiecie „ten kraj”.




