1. Teksty Liturgiczne na Niedzielę
2. Co przeczytasz w tygodniku „Niedziela”
3. Co przeczytasz w „Gościu Niedzielnym”
Niedziela, 20 września 2026
XXV Niedziela Zwykła
Czytanie pierwsze (Iz 55, 6-9)
Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest
blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje
knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga
naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami
waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują
nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad
myślami waszymi.
Psalm (Ps 145 (144), 2-3. 8-9. 17-18)
REFREN: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.
Czytanie drugie (Flp 1, 20c-24. 27a)
Bracia: Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy
przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk.
Jeśli zaś żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać?
Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść,
a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; pozostawać zaś w ciele – to
bardziej konieczne ze względu na was. Tylko sprawujcie się w sposób
godny Ewangelii Chrystusowej.
Aklamacja (Dz 16, 14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna
Twojego.
Ewangelia (Mt 20, 1-16a)
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:
„Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł
wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z
robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł
około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie,
i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie
słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny
szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny
jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu
stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt
nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy
nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy:
„Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od
ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej
godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że
więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali
przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali,
a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i
spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie
czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co
twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy
mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz,
że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi
ostatnimi”.
Komentarz:
Jezus zmierza do Jerozolimy. Po drodze spotyka bogatego młodzieńca,
który nie potrafi oderwać się od tego, co posiada. Apostoł Piotr
zauważa to: „Oto opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Cóż
więc otrzymamy?” Co otrzymają zatrudnieni w winnicy Pana?
Winnicą Pana jest dom Izraela.
Oto zaproszeni przez Izajasza, żeby szukać Pana.
Żeby szukać Tego, który jest blisko tych, którzy Go wzywają.
Żeby całym życiem wyznawać: „Dla mnie bowiem żyć – to
Chrystus”. Zaproszeni, żeby uważnie słuchać słów Ewangelii.
Historia gospodarza, który o różnych porach dnia wychodzi, żeby w swej
winnicy zatrudnić robotników. Ze wszystkimi umawia się uczciwie o
denara, bo jest dobry, bo pragnie, żeby zatrudnienie w winnicy otrzymali
wszyscy. Historia rozpoczyna się około godziny szóstej rano. Kolejni
robotnicy zatrudnieni są o dziewiątej, o dwunastej, o piętnastej i o
siedemnastej. Ci ostatni pracują jedną godzinę, ale ze wszystkimi Pan
winnicy umawia się o denara. Ze wszystkimi z nas Jezus umawia się o
denara życia wiecznego, o życie na wieki. Można tę historię
przyrównać do historii naszego nawrócenia. W którym momencie mojego
życia usłyszałem słowo Dobrej Nowiny, w którym momencie naprawdę to
słowo przyjąłem z wiarą? Czasami jest to od domu rodzinnego, czasami
jest to w momencie, gdy rozpoczynam dorosłe życie, a czasami jest to w
chwili, której za chwilę mogę stanąć nad grobem. Umawiać się z Panem
o denara życia wiecznego. Przyjąć ten dar. Przyjąć ten dar jako ten,
który bierze udział w przygodzie nawrócenia. Przyjąć ten denar życia
wiecznego i nie szemrać, że miłosierdzie Boże jest nie tylko dla mnie,
ale także dla drugiego.
ks. Wenancjusz Zmuda
Zmienił się sposób korzystania z mediów. Nie jest tak jak kiedyś, że pół Polski czekało na godz. 19.30, żeby obejrzeć serwis informacyjny. Dzisiaj każdy ma smartfon i swoje źródło informacji. Rozmowa z Krzysztofem Ziemcem, dziennikarzem, twórcą kanału Otwarta Konserwa.
Żeby słowa miały sens
Dzień Środków Społecznego Przekazu, obchodzony w Polsce w 3. niedzielę września, to zawsze dobra okazja, by odpowiedzieć na kilka istotnych pytań o kondycję dzisiejszych mediów. Czym są w naszym życiu? Coś do niego wnoszą czy raczej mącą w głowie? Łączą ludzi czy dzielą? Przekazują prawdę czy kłamią? Odpowiedzi są istotne, bo media, czyli internet, telewizja, radio i prasa, bez przerwy karmią nas wiedzą o otaczającym świecie. Co więcej – narzucają sposób jego postrzegania, wpływają na to, co sądzimy o innych ludziach, a nawet sami o sobie. Zapytaliśmy więc o media człowieka mediów z 30-letnim stażem – znanego dziennikarza Krzysztofa Ziemca. Jest to rozmowa mądra, szczera, ale nie pozbawiona goryczy i niełatwych do przełknięcia wizji na przyszłość. Technologia cyfrowa radykalnie zmienia przecież filary naszej cywilizacji i dobrze jest wiedzieć, na ile szeroko pojęte media, również ze względu na sztuczną inteligencję, zmienią nasze życie. AI już ingeruje w systemy informacyjne, a nawet wkracza w relacje międzyludzkie. Nie bez przyczyny papież Leon XIV w tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu napisał: „Musimy strzec daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka, ku której należy ukierunkowywać każdą innowację technologiczną” (s. 16).
Cena życia w prawdzie
„Oddał życie, ale dał świadectwo” – powiedział kiedyś ks. Stanisław Małkowski o kapłanie, który w Związku Sowieckim poniósł śmierć, bo nie chciał zaprzeć się Chrystusa. Rozmówca zauważył: „Ale nie przeżył”. Ksiądz Małkowski odpowiedział raz jeszcze: „Ale dał świadectwo!”.
Źródeł postawy ks. Stanisława Małkowskiego trzeba szukać w rodzinnym domu. Urodził się w 1944 r. w Woli Korytnickiej; ojciec Zdzisław był fizykiem, matka Krystyna z Malskich – etnografem. Po obu stronach rodziny miał ludzi mocno zapisanych w polskiej nauce i historii. Dziadek po mieczu – prof. Stanisław Małkowski był wybitnym geologiem, profesorem Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie i jednym z twórców warszawskiego Muzeum Ziemi. Jeszcze mocniej na wyobraźnię działa życiorys drugiego dziadka – Władysława Malskiego – legionisty, piłsudczyka, oficera Wojska Polskiego, posła i senatora, kawalera Orderu Virtuti Militari. W 1939 r., po wkroczeniu Armii Czerwonej, na ziemiach lidzkich kpt. Malski zaangażował się w tworzenie konspiracji, za co został aresztowany przez NKWD i najprawdopodobniej zamordowany w 1941 r. Miejsca jego pochówku do dziś nie znamy. Gdy wiele lat później, jako szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, wręczałem ks. Stanisławowi Małkowskiemu Medal „Pro Bono Poloniae”, powiedział mi, jak ważne jest dla niego rodzinne dziedzictwo, a zwłaszcza pamięć o Władysławie Malskim. Czuł się spadkobiercą tamtej niepodległościowej tradycji. Trudno nie pomyśleć o tym, kiedy czyta się meldunki bezpieki, która odnotowywała, że „ks. Małkowski znowu mówił publicznie o Katyniu”. W jego przypadku historiarodzinna i historia Polski nie biegły osobnymi torami.
Zasięgi dla Boga
Arcybiskup Fulton J. Sheen zrobił dla Ewangelii coś, o czym dzisiejsi specjaliści od mediów i zasięgów mogą tylko marzyć.
Nie tańczył przed kamerą i nie prosił: „zostaw łapkę w górę”. Nie starał się przypodobać widzom ani im nie schlebiał. Stawał przed kamerą w biskupiej sutannie, z kredą w dłoni, i mówił o grzechu, wolności, komunizmie, cierpieniu oraz wieczności. A Ameryka słuchała go z zapartym tchem.
Był jednym z największych geniuszy mediów XX wieku. 24 września 2026 r. w Saint Louis kard. Luis Antonio Tagle będzie przewodniczył Mszy św. beatyfikacyjnej, podczas której ten Boży showman zostanie wyniesiony na ołtarze. Beatyfikacja nie jest jeszcze kanonizacją. Potrzebny będzie kolejny uznany cud, ale droga do kanonizacji została przed abp. Sheenem szeroko otwarta.
Maryja płakała w La Salette
Na alpejskim pastwisku 180 lat temu wydarzyło się coś, co dało początek jednemu z najbardziej niezwykłych sanktuariów maryjnych. Do La Salette wciąż przybywają pielgrzymi i choć świat, do którego skierowane było tamto orędzie dawno przestał istnieć, my ciągle czytamy je na nowo.
Sto lat to za mało
„Życzę Niedzieli, aby umiała być nowoczesna bez utraty swojej tożsamości, a zarazem wierna swojej tożsamości bez lęku przed nowoczesnością. Żeby umiała mówić językiem współczesnego człowieka, ale nie zapomniała języka Ewangelii” – tak mówił bp Adrian Put 18 września w laudacji wygłoszonej podczas pielgrzymki pracowników i czytelników Niedzieli na Jasną Górę, która zakończyła obchody 100-lecia naszego tygodnika.
Czytamy Leona XIV
Musimy strzec daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka, ku której należy ukierunkowywać każdą innowację technologiczną.
Od chwili stworzenia Bóg pragnął człowieka jako swojego rozmówcę i (…) odcisnął na jego twarzy odblask miłości Bożej, aby mógł w pełni przeżywać swoje człowieczeństwo przez miłość. Strzeżenie ludzkich twarzy i głosów oznacza zatem strzeżenie tej pieczęci, tego nieusuwalnego odblasku miłości Boga. Nie jesteśmy gatunkiem złożonym ze zdefiniowanych z góry algorytmów biochemicznych. Każdy z nas ma niezastąpione i niepowtarzalne powołanie, które wynika z życia i objawia się właśnie w komunikacji z innymi. Jeśli nie będziemy przestrzegać tej zasady, technologia cyfrowa może radykalnie zmienić niektóre z fundamentalnych filarów cywilizacji ludzkiej, które czasami uważamy za oczywiste. Symulując ludzkie głosy i twarze, mądrość i wiedzę, świadomość i odpowiedzialność, empatię i przyjaźń, systemy znane jako sztuczna inteligencja nie tylko ingerują w ekosystemy informacyjne, ale także wkraczają na najgłębszy poziom komunikacji, czyli ten dotyczący relacji międzyludzkich.
Kapelan powstania
Do końca był kapelanem powstańców warszawskich, rannych i cywilów, za co zapłacił najwyższą cenę.
Miał szansę przeżyć. We wrześniu 1944 r. powstańczy Czerniaków dogorywał, a przeprawa przez Wisłę dawała jeszcze nadzieję na ratunek. Ksiądz Józef Stanek mógł odpłynąć pontonem i uratować swoje życie. Nie zrobił tego. Swoje miejsce oddał ciężko rannemu Wojciechowi Zabłockiemu. Sam został z ludźmi potrzebującymi jego duchowego wsparcia. Miał 27 lat.
Niedziela szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem)
Pod płaszczem Świętej Rodziny
Bądźmy znakiem nadziei dla ludzi, którzy z różnych powodów odeszli od Kościoła, aby na nowo go odkryli widząc nasz autentyzm. Obyśmy mogli powiedzieć za ks. Blachnickim: „Żywy Kościół, moja miłość”. – powiedział w homilii ks. Paweł Olewiński.
W pierwszą niedzielę września diecezjalna wspólnota Ruchu Światło-Życie rozpoczęła nowy rok formacyjny, który przebiegać będzie pod hasłem: „Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju”. Inaugurującej go Mszy św. w szczecińskim kościele seminaryjnym przewodniczył moderator diecezjalny RŚ-Ż ks. Paweł Olewiński, w asyście moderatora diecezjalnego Domowego Kościoła ks. Marcina Nockowskiego i księży związanych z Ruchem – Dawida Szymkowiaka oraz Mateusza Pluskoty.
Pod płaszczem Świętej Rodziny
Bądźmy znakiem nadziei dla ludzi, którzy z różnych powodów odeszli od Kościoła, aby na nowo go odkryli widząc nasz autentyzm. Obyśmy mogli powiedzieć za ks. Blachnickim: „Żywy Kościół, moja miłość”. – powiedział w homilii ks. Paweł Olewiński.
W pierwszą niedzielę września diecezjalna wspólnota Ruchu Światło-Życie rozpoczęła nowy rok formacyjny, który przebiegać będzie pod hasłem: „Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju”. Inaugurującej go Mszy św. w szczecińskim kościele seminaryjnym przewodniczył moderator diecezjalny RŚ-Ż ks. Paweł Olewiński, w asyście moderatora diecezjalnego Domowego Kościoła ks. Marcina Nockowskiego i księży związanych z Ruchem – Dawida Szymkowiaka oraz Mateusza Pluskoty.
Festyn Komandosa
Z wytrwałością i sumiennością podejmujecie codzienną służbę z gotowością do najwyższych poświęceń – mówił do żołnierzy biskup polowy Wiesław Lechowicz podczas tegorocznego Święta Wojska Polskiego.
Każdy żołnierz podejmując służbę składa na ołtarzu ojczyzny swoje życie, do najwyższych poświęceń zaś są szczególnie szkoleni komandosi.
Niezwykłe odznaczenie
Już od kilku lat na zakończenie wakacji w Dziwnowie odbywa się Festyn Komandosa. W tym roku odbył się po raz 17. W sobotnie przedpołudnie odbył się uroczysty apel rozpoczynający święto dziwnowskich żołnierzy. Po południu natomiast odbyła się gala medalowa.
Strażackie manewry
Wydarzenie to połączyło profesjonalne ćwiczenia służb ratowniczych z otwartym piknikiem rodzinnym oraz edukacją społeczną w zakresie bezpieczeństwa dla mieszkańców i przybyłych gości.
Papież Franciszek podczas audiencji z udziałem strażaków powiedział: „Wasza profesja stanowi jeden z tych zawodów, które mają charakter misji: misji posługi ludziom wtedy, gdy jest potrzeba, od małych po wielkie wypadki, do jakich dochodzi; misji posługi godności osób, których nie można zostawić samymi sobie wśród trudności”. Aby jak najlepiej sprawować tę misję, należy ćwiczyć.
Orędzie biskupów Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie jest głośnym wołaniem o to, żebyśmy my – Polacy i Ukraińcy – nie przegrali walki duchowej.
Rosja już teraz toczy z nami wojnę. Ludzie nie chcą używać tego słowa, bo to nie wygląda jak wojna w Ukrainie, ale jest dokładnie tym, co robi Kreml – powiedział w wywiadzie dla WP gen. Ben Hodges, były dowódca wojsk lądowych USA w Europie. Rosja robi to przez sabotaż, dezinformację, ataki na infrastrukturę i działania destabilizujące. W ostatnią niedzielę rosyjski dron trafił w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy. A stało się to tuż przy granicy z Polską. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało, ale można chyba wierzyć słowom amerykańskiego wojskowego, że ta wojna trwa, „choć ludzie nie chcą używać tego słowa”. Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku. Gdyby dzień wcześniej, 23 lutego, zapytać przeciętnego Polaka, czy jutro Rosja napadnie na naszego sąsiada i zacznie bombardować jego terytorium, nieliczni zgodziliby się z taką ewentualnością. Jaka wojna, jakie czołgi, to przecież XXI wiek, środek Europy – wojny to mogą się toczyć w Afryce, ale nie u nas. Dzień później wszystkie portale i telewizje informacyjne były już rozgrzane do czerwoności od informacji z frontu. To, co niemożliwe, stało się rzeczywistością.
Kostka 300 u celu
Wyruszyli z Wiednia 4 lipca. 14 września osiągnęli cel.
Wyruszyli z Wiednia 4 lipca. 14 września osiągnęli cel. Do Rzymu dotarła sztafetowa pielgrzymka przemierzająca szlak, którym kanonizowany 300 lat temu Stanisław Kostka ruszył, by odpowiedzieć na głos Bożego powołania. W pielgrzymce, której inicjatorem był bp Szymon Stułkowski z Płocka, a mającej przypomnieć postać świętego, wzięło udział w sumie niemal 160 osób. Jej trasa liczyła 1713 kilometrów. Pielgrzymi przeszli przez Austrię, Niemcy i Włochy. Trasa została podzielona na kilka etapów – każdy z nich pokonywała inna grupa pątników. Uczestnicy, prócz intencji prywatnych, nieśli modlitwę o powołania. Modlili się nie tylko o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne, ale także o dobre rozeznanie drogi życia przez młodych. Także do małżeństwa.
AI wymyka się spod kontroli?
Dyrektor generalny Anthropic (twórcy modelu AI Claude) Dario Amodei wezwał do natychmiastowego spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji.
Chrześcijanie wciąż atakowani
Prześladowania mieszkańców Taybeh, jedynej w całości chrześcijańskiej miejscowości w Autonomii Palestyńskiej, wcale nie ustały. Prowadzą je żydowscy osadnicy.
Gorzka diagnoza kard. Müllera
Zachód znajduje się w bezprecedensowym kryzysie tożsamości – twierdzi kard. Gerhard Müller.
Archeolodzy znaleźli biblijną Betsaidę?
To wydaje się coraz pewniejsze: archeologom udało się ustalić, gdzie znajdowała się biblijna Betsaida.
Biskupi wspierają Marsze dla Życia
Tego kraju nie kojarzymy raczej z obroną prawa do życia nienarodzonych dzieci.
Tego kraju nie kojarzymy raczej z obroną prawa do życia nienarodzonych dzieci. Każdego roku w Niemczech przeprowadza się około 100 tys. aborcji. Tymczasem 19 września w Kolonii oraz w Berlinie odbędą się, po raz kolejny, Marsze dla Życia. Inicjatywę otwarcie popiera część biskupów, co w Niemczech nieczęsto się zdarza. „Nie wolno milczeć, gdy relatywizowane jest prawo do życia najsłabszych” – napisał do uczestników marszu kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii. Zwrócił uwagę, że uczestnicy marszu stają się głosem tych, którzy własnego głosu nie mają. A biskup Ratyzbony Rudolf Voderholzer zapowiedział udział w berlińskim marszu. Chcącemu nie dzieje się krzywda – głosi stara maksyma. Sęk w tym, że zwolennicy zabijania nienarodzonych dzieci o zdanie nie pytają. Chrześcijanin nie może udawać, że tej krzywdy nie widzi.
Brak powołań to kwestia braku odwagi
Co pozostaje, gdy kapłanów jest coraz mniej?Co pozostaje, gdy kapłanów jest coraz mniej? Zastanawia się nad tym kard. François Bustillo, biskup korsykańskiego Ajaccio. Zauważa, że w jego diecezji, podobnie jak w wielu miejscach w Europie, coraz trudniej zapewnić wiernym stałą opiekę duszpasterską. Korsykańczycy to dość religijny naród: kultywują tradycje procesji, pielgrzymek, świętują uroczystości ku czci patronów swoich miejscowości, angażują się w działalność bractw kościelnych. To wszystko jest ważne i nie należy z tych tradycji rezygnować, bo ich kultywowanie może sprzyjać ewangelizacji. Nie zastąpi jednak Eucharystii czy sakramentu pokuty. Kryzys powołań jest faktem nie tylko na Korsyce, a jedną z jego przyczyn jest kryzys odwagi. Brakuje jej młodym, by odpowiedzieć na powołanie do kapłaństwa, a także Kościołowi, by pytać młodych, czy są gotowi oddać życie Chrystusowi.
Skąd u wielu mężczyzn potrzeba pogłębiania wiary wraz z innymi mężczyznami?
Kiedy na rekolekcjach parafialnych zaczęły zanikać nauki stanowe, osobne dla kobiet i mężczyzn, zdawało się, że duszpasterstwo przyszłości będzie już tylko „koedukacyjne”. Nic bardziej mylnego! W Kościele w Polsce dochodzi dziś do rozkwitu wspólnot tworzonych przez mężczyzn dla mężczyzn.
„Wielka nowina: Bóg istnieje”. Nawrócenie amerykańskiego youtubera
Amerykański youtuber krytykujący chrześcijaństwo Joe Schmid ogłosił swoje nawrócenie na katolicyzm. „Bóg jest dobry” – powiedział swoim widzom.
Pikantne papryczki biskupa Mutsaertsa
Rob Mutsaerts, biskup pomocniczy 's-Hertogenbosch w Holandii, od lat chodzi własnymi drogami i mówi to, co uważa, szczególnie na swoim blogu Paarse Pepers. Nie pozwala się ani zaszufladkować, ani tym bardziej zakrzyczeć. Nieco ponad miesiąc temu napisał szeroko komentowany w holenderskim i anglojęzycznym internecie list do papieża Leona XIV w sprawie synodalności.
Michał Witek: Wszechświat to jest jeden wielki odcisk Bożego palca
O czarnych dziurach, kosmitach i odciskach palców Stwórcy w kosmosie mówi Michał Witek, współtwórca duetu popularyzatorów nauki AstroHunters.
Podpórka dla ego
Prawdziwe słowo Boże prowadzi do nieba, fałszywe – wyprowadza w pole.
Pociągający Bóg
Im jestem starszy, tym bardziej jestem przekonany, że najważniejsza w modlitwie jest wierność.
Wiem, że sprawdzanie tego, na którym szczeblu duchowej drabiny się znajduję, jest ślepą uliczką. Mam często wrażenie – wspominałem już o tym w jednym z felietonów – że zaczynam od początku. „Modlitwa, podczas której sprawdzamy ciągle, czy się modlimy, jest psią zabawą w kręcenie się za własnym ogonem. Postrzegamy tylko siebie! Nie mierzyć. Nie sprawdzać i nie liczyć. Zaufać. Wielbić” ‒ jak bardzo dotykają mnie słowa benedyktynki s. Małgorzaty Borkowskiej! Im jestem starszy, tym bardziej jestem przekonany, że najważniejsza w modlitwie jest wierność. „Łaskawość i wierność spotkają się z sobą” ‒ czytam w Psalmie 85. Co ciekawe, ten zbitek słów „łaskawość i wierność” występuje w Biblii równie często jak w Polsce zwrot „tak źle i tak niedobrze”. „Wierność” przylega do słowa „łaskawość”. Ojciec Aleksander Mień (prawosławny duchowny, gorący zwolennik dialogu międzyreligijnego) przypominał: „Nie może być mowy o żadnym »bilansie osiągnięć«. Należy zawsze uważać, że znajdujemy się dopiero na pierwszym stopniu. Bóg w każdym momencie może nas przenieść na dziesiąty”. Czuję się pociągany. „»Pociąganie« – to słowo znakomicie oddające istotę powołania. Bóg pociąga nas przez pragnienia, wydarzenia. Idziemy za jakąś tajemnicą, która nas pociąga, kusi smakiem” – opowiadał mi o. Sławomir Badyna OSB, przeor klasztoru benedyktynów w Biskupowie. „Działanie Boże jest zawsze uprzedzające: trzeba zostać przez Niego pociągniętym w głębokie obszary zażyłości, tak jak o to prosi Oblubienica w Pieśni nad Pieśniami: »Pociągnij mnie za sobą!« (Pnp 1,4)” – dodał Mateusz Kolbus EC, przeor eremu kamedułów, gdy odwiedziłem go na krakowskich Bielanach. „Nasze wnętrza, mimo ciągłego karmienia się Bogiem, pozostają nienasycone, co skłania do nieustannego szukania Go jak Oblubieńca z Pieśni nad Pieśniami”. „To traho – pociąganie, noszenie przez Jezusa jest istotą życia duchowego” – podsumowuje trapista o. Michał Zioło. „Jesteśmy barankami, które On odnalazł i niesie na ramionach, by zanieść z powrotem do stada”.
Kryptowaluty – krok po kroku. Czym są i dlaczego zmieniły rynek inwestycyjny?
Spektakularny upadek giełdy kryptowalut Zondacrypto, o którym rozpisują się media, sprawił, że coraz więcej osób interesuje się tematem tego rodzaju inwestycji, zadając sobie pytanie: „Czy możliwe jest bezpieczne inwestowanie w kryptowaluty?”.
Czy nowy film Gibsona okaże się godną kontynuacją „Pasji”?
„Pasja” była czymś więcej niż tylko filmem – wyznaje Mel Gibson w rozmowie z Raymondem Arroyo, dziennikarzem EWTN. Czy to samo będzie można powiedzieć o „Zmartwychwstaniu Chrystusa”?


